Węgry stawiają na Gazprom przed szczytem w Warszawie. Orban podkłada minę Kaczyńskiemu

Węgry chcą się podłączyć do rosyjskiego gazociągu Turkish Stream układanego przez Morze Czarne.

W czwartek w Warszawie prezydent USA Donald Trump ma się spotkać z liderami państw Inicjatywy Trójmorza, aby promować zakupy skroplonego gazu z USA dla zmniejszenia zależności od Gazpromu. Także władze Polski mają nadzieję, że za pośrednictwem gazoportu w Świnoujściu skroplony gaz – również z USA – może popłynąć do innych państw w Europie Środkowej i Wschodniej.

Mina Orbana

W przeddzień warszawskiego szczytu minę pod ten plan podłożył rząd Węgier Viktora Orbana. W środę węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó poleciał z roboczą wizytą do Moskwy, aby podpisać z prezesem Gazpromu Aleksiejem Millerem porozumienie o dostawach rosyjskiego gazu nowym połączeniem z Europy Południowej.

W grę wchodzi tylko podłączenie Węgier do gazociągu Turkish Stream, który Gazprom układa przez Morze Czarne do europejskiej części Turcji. Jedna z nitek tego gazociągu ma dostarczać rosyjski gaz do Europy, omijając Ukrainę.

Szijjártó powiedział agencji prasowej MTI, że najbardziej realistyczny wariant dostaw gazu z nowego kierunku to podłączenie Węgier do Turkish Stream. Dodał, że Bułgaria i Serbia już podpisały porozumienia w sprawie budowy odnogi rosyjskiego gazociągu. Zgodnie z tymi umowami do końca tego roku trzeba uzgodnić finansowanie inwestycji, a do końca przyszłego roku zebrać wszystkie zezwolenia na inwestycję. Wtedy pod koniec 2019 r. na Węgry popłynie do 8 mld m sześc. gazu rocznie z Turkish Stream.

– To znacząco zwiększy bezpieczeństwo energetyczne Węgier, bo budowa tego gazociągu leży w naszym interesie narodowym. Jest to również wielka okazja gospodarcza dla Węgier, bo wbrew całej komunikacyjnej hipokryzji zapotrzebowanie Europy na gaz z Rosji dramatycznie rośnie – powiedział Szijjártó, cytowany na portalu rządu Węgier. Dodał, że Węgry mogą zarobić na tranzycie gazu z Rosji do Europy i na magazynowaniu surowca Gazpromu.

Ważny gazoport w Chorwacji

Szijjártó powiedział też, że rząd Orbana zdecydował się podłączyć do nowej rury Gazpromu, bo nie działa jeszcze dwukierunkowy łącznik gazowy między Węgrami i Rumunią i nie zaczęła się jeszcze budowa gazoportu na wyspie Krk w Chorwacji.

Ta ostatnia inwestycja ma być omawiana na warszawskim szczycie. UE przyznała już Chorwacji 102 mln euro na ten gazociąg, który wraz z gazoportem w Świnoujściu ma zapewnić dostawy gazu spoza Rosji do Europy Środkowej.

Ważną częścią tego połączenia jest łącznik gazowy z Chorwacji na Węgier. Dotąd można nim było przesyłać gaz tylko z Węgier na Chorwację. Zagrzeb opierał się przed uruchomieniem przesyłu na Węgry, aby utrzymać niskie ceny dla własnych gospodarstw domowych. Dopiero dwa tygodnie temu po interwencji KE oba państwa podpisały porozumienie kończące ten problem.

WYBORCZA.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*