Szuchewycz po wypowiedzi Waszczykowskiego: Chciałbym napluć Polakom w twarz

Ukraiński polityk Jurij Szuchewycz w skandaliczny sposób komentuje słowa Witolda Waszczykowskiego o możliwym wecie Polski w sprawie wejścia Ukrainy do UE.

Syn przywódcy UPA Romana Szuchewycza, Jurij Szuchewycz odniósł się do słów Witolda Waszczykowskiego, który oświadczył, że Ukraińcy do Unii z Banderą nie wejdą. Ukraiński polityk uważa, że Bandera nie jest żadną przeszkodą w integracji Ukrainy z Unią Europejską. Dodał, że jeżeli Polacy podejmą tego typu działania, my również przedstawimy nasze roszczenia wobec nich [na forum Unii Europejskiej – red].

Szuchewycz dodaje: Np. to co robili, to co fałszowali, w sprawach historycznych. To co robili w kwestii ukraińskiej na Wołyniu w latach 30-tych – sprawa  polskiego osadnictwa wojskowego. A później „Akcja Wisła” . Nawiasem mówiąc wyrzucenie z ich ziem zachodnich 11 milionów Niemców to także ludobójstwo. Formą ludobójstwa jest też przymusowa migracja i wysiedlenie ludzi. Oni [Polacy – red.] robili tak z Ukraińcami, robili tak z Niemcami. Uważam, że i oni są nielegalnie w Unii, jeżeli nie żałują tego co robili.

Jurij Szuchewycz uważa także, że Polacy są tylko rzekomo partnerami Ukrainy.

Po co nam taki partner? Oni chcą, abyśmy tańczyli z nimi do ich melodii. Po tym wszystkim [co nam zrobili – red.] są Polacy, którzy ustalają kogo możemy uznawać na Ukrainie za bohatera, a kto na to nie zasługuje się – oburza się Szuchewycz.

Odpowiadając na pytanie, w jaki sposób można wyjść z tej sytuacji, ukraiński polityk stwierdził: Wyjść? Wiesz co? Chciałbym napluć w twarz Polakom za tą całą sytuację. Przez to, że zachowujemy się jak żebracy, tak jesteśmy traktowani. Patrzymy na to co mówią w Moskwie, co mówią w Warszawie i w Berlinie, będziemy patrzeć co mówią w Brukseli? Przez to w Kijowie nie będziemy wiedzieć co powinniśmy robić, ponieważ będziemy jak przerażone myszy, które nie wiedzą w którą stronę biec.

INFORESIST.ORG

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*