Szef ukraińskiego IPN kwestionuje skalę ludobójstwa na Wołyniu

Szef ukraińskiego IPN i autor książki „Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947” Wołodymyr Wiatrowycz zamieścił na Facebooku wpis, w którym odniósł się do toczonej w polskim Sejmie debaty na temat ludobójstwa na Wołyniu.. Po raz kolejny podał w wątpliwość skalę zbrodni i odpowiedzialność ukraińskich nacjonalistów za jej popełnienie. O sprawie poinformował portal kresy.pl.

 Historyk przypomniał sejmową debatę na temat wydarzeń z 11 lipca 1943 roku zainicjowaną przez ruch Kukiz’15. Jak stwierdził, „prawie każde z dziesiątek wystąpień zaczynało się słowami: jak wiadomo 11 lipca 1943 roku UPA jednocześnie zaatakowała ponad 100 wiosek”.

„Wydaje się, że politycy doskonale wiedzą, co stało się tego dnia. Historycy nie są tak pewni w swojej wiedzy i nawet polscy badacze, którzy piszą o tym w swoich pracach, gubią się po pytaniu, jakie źródła informacji naświetlają operację UPA na tak wielką skalę” – napisał Wiatrowycz. Szef ukraińskiego IPN stwierdził, że „polskie media i politycy już przerobili 11 lipca na symboliczny dzień”. „Teraz trwają próby legislacyjnego zabezpieczenia jego statusu jako dnia upamiętnienie ofiar ludobójstwa Polaków” – dodał.

Wiatrowycz do wpisu dołączył swój artykuł z 2013 roku pt. „Tragedia i spekulacje. Co wydarzyło się 11 lipca 1943 roku na Wołyniu?”, w którym kwestionuje masowe mordy Ukraińców na Polakach. Historyk zaapelował też o rozpowszechnianie jego publikacji.

WPROST.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!