Kaczyński „wie co zrobić z pieniędzmi w OFE”. Pójdzie w ślady Tuska?

„Przebudowa życia społecznego”, „nowa redystrybucja dóbr”, a także sugestia, że pieniądze z OFE mogą być „podstawą dla przyszłych projektów polskiej gospodarki” – m.in. takie zapowiedzi można było usłyszeć z ust Jarosława Kaczyńskiego w ostatnią sobotę podczas Kongresu PiS.

 W ostatnią sobotę odbył się zjazd Prawa i Sprawiedliwości, na którym Jarosław Kaczyński został ponownie wybrany na szefa partii (7 osób głosowało inaczej). Podczas swojego wystąpienia prezes poruszył kilka istotnych kwestii, ale żadna nie wywołała takiego zainteresowania, jak parę zdań dotyczących Otwartych Funduszy Emerytalnych.

Kaczyński od dawna nazywał kwestię OFE największym przekrętem ćwierćwiecza i zapowiadał, że jego partia po dojściu do władzy będzie chciała się pochylić nad tą sprawą. Wypowiedzi prezesa PiS dotyczące pieniędzy zgromadzonych w OFE były jednak dość niejasne. Jarosław Kaczyński stwierdził, że środki należy wykorzystać „w ten sposób, żeby każdy z tej sumy, każda rodzina, każde gospodarstwo domowe, 16 milionów ludzi, dostało jakąś sumę”, ale jednocześnie dodał, że „te pieniądze będą dla nich nie do wyjęcia, (tylko) do oszczędzania”. Następnie zasugerował, że mogą posłużyć do finansowania przyszłych projektów:

„Odnosi się do tego, co zrobić z tymi pieniędzmi, które zostały w OFE, które dzisiaj w gruncie rzeczy tracą na wartości, a które mogą być podstawą nowych ważnych przedsięwzięć, które będą budowały siłę naszej polityki gospodarczej, ale będą też wspierały milion polskich gospodarstw domowych”.

Co więcej, prezes PiS zapowiedział przebudowę całego życia społecznego „w kierunku nowej redystrybucji dóbr”, której pierwszym etapem ma być odrzucenie „szkodnika Balcerowicza” i wykonanie tzw. „planu Morawieckiego”.

Oprócz tego Kaczyński wspomniał m.in. o konieczności uszczelnienia systemu podatkowego oraz budowy silnej pozycji Polski w Unii Europejskiej.

MONEY.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*