Szef polskiego wywiadu ostrzega przed możliwymi prowokacjami Rosji

W udzielonym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, pułkownik Paweł Szota, szef polskiej Agencji Wywiadu, przyznał, że Polska stoi w obliczu rzeczywistego i bezpośredniego zagrożenia militarnego ze strony Rosji. Moskwa postrzega Polskę i kraje wschodniej flanki NATO jako przeszkodę w realizacji swoich imperialnych ambicji. Obserwując rozwój sytuacji na Ukrainie, gdzie konflikt wciąż trwa i nie idzie po myśli Rosji, Szota wskazuje na potencjalne ryzyko eskalacji agresji ze strony Kremla.

Pułkownik Szota podkreślił, że wojna w Ukrainie stała się dla Władimira Putina wielkim upokorzeniem. Rosyjskie służby specjalne i armia błędnie przewidywały szybkie zwycięstwo, co nie nastąpiło. Dlatego też, według Szoty, dla Putina niezwykle ważne jest, aby konflikt zakończył się sukcesem wpisanym do podręczników historii. Dzięki tej nieprzewidywalności Kreml może podejmować działania, które prowadzą do dalszych napięć.

Ponadto, Szota ostrzega przed możliwością prowokacji wobec państw bałtyckich, włączając w to użycie „zielonych ludzików”, znanych z wcześniejszych działań na Krymie i w Donbasie. Rosja systematycznie przesuwa granice, testując reakcje NATO, które, jak stwierdził Szota, odpowiada głównie politycznie, co może zachęcać Moskwę do dalszej eskalacji.

Dodatkowo, Szota wyraził zaniepokojenie zacieśniającą się kontrolą nad Białorusią przez Kreml. Na jej terytorium powstają instalacje umożliwiające rozmieszczenie systemów do przenoszenia broni jądrowej, a także przeprowadzane są ćwiczenia nuklearne. Mimo to, polska Agencja Wywiadu utrzymuje własne kanały komunikacji z Mińskiem, co pozwoliło między innymi na uwolnienie Andrzeja Poczobuta.

Szef Agencji zaznaczył, że Polska nie pozostanie bierna. Agencja Wywiadu jest przygotowana do prowadzenia działań ofensywnych, w tym w cyberprzestrzeni, jako odpowiedź na agresywne działania Rosji i Białorusi. Szota podkreślił, że pomimo napiętej sytuacji, Polska jest gotowa do obrony.

Cały wywiad z pułkownikiem Szotą zostanie opublikowany w poniedziałkowym wydaniu „Rzeczpospolitej” oraz na stronie rp.pl.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*