Polska intensyfikuje działania zmierzające do utworzenia trwałej bazy wojskowej USA na swoim terytorium. Obecnie amerykańscy żołnierze stacjonują w Polsce rotacyjnie, co oznacza, że od 8 do 10 tysięcy wojskowych przebywa tu czasowo, a następnie jest zastępowanych przez inne jednostki. Warszawa dąży jednak do stałej obecności amerykańskiej bazy wojskowej, podobnej do tych funkcjonujących na terenie Niemiec, jak choćby baza w Ramstein.
W czerwcu wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał oficjalną propozycję utworzenia takiej bazy sekretarzowi obrony USA, Pete’owi Hegsethowi. Po spotkaniu z Hegsethem, Kosiniak-Kamysz stwierdził, że Amerykanie odnoszą się do tej inicjatywy pozytywnie. Podobne rozmowy toczył prezydent Karol Nawrocki z Donaldem Trumpem podczas wizyty w Waszyngtonie.
Tymczasem USA prowadzą przegląd swojej obecności wojskowej w Europie, który ma zakończyć się w nadchodzących miesiącach. Wynik może oznaczać redukcję liczby żołnierzy w regionie w ramach koncepcji NATO 3.0, zakładającej większą odpowiedzialność europejskich członków Sojuszu za konwencjonalną obronę kontynentu. Mimo to, Trump zapowiedział wysłanie dodatkowych 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski, jednak szczegóły tej operacji nie są jeszcze znane.
Polska zdaje sobie sprawę, że stworzenie warunków do utworzenia stałej bazy wojskowej USA może potrwać lata, a nie miesiące. Stała obecność amerykańskich wojsk w Polsce ma pełnić funkcję odstraszającą, podkreślając, że atak na Polskę automatycznie oznaczałby konflikt ze Stanami Zjednoczonymi.
Badanie SW Research pokazało, że większość Polaków popiera utworzenie stałej bazy wojsk USA. Przychylnie do pomysłu odnosi się 68% mężczyzn i 50% kobiet. Zwiększa się on wśród osób starszych, z wyższym wykształceniem oraz mieszkańców największych miast. Analiza SW Research objęła 800 internautów i została wykonana w połowie czerwca, dając reprezentatywne wyniki na skalę ogólnopolską.








Dodaj komentarz