Co najmniej 589 osób zginęło, a ponad 2980 odniosło obrażenia w wyniku serii trzęsień ziemi, które nawiedziły Wenezuelę. Według władz, kataklizm uszkodził lub całkowicie zniszczył około 250 budynków, w tym kluczową rafinerię El Palito, która z powodu przerw w dostawie prądu musiała zostać częściowo zamknięta.
Wenezuelskie służby ratunkowe od początku katastrofy prowadzą intensywne działania na miejscu. W najbardziej dotkniętym stanie La Guaira skoncentrowano zespoły ratowników, wojska i służb porządkowych. Poza ogromnym wysiłkiem lokalnych służb, na miejsce przybywają także międzynarodowe zespoły ratunkowe, m.in. z Hiszpanii, Niemiec, Szwajcarii i Meksyku. Według danych ONZ w działaniach ratowniczych bierze udział około tysiąca ratowników z 25 krajów.
Zniszczenia na ogromną skalę skłoniły mieszkańców do natychmiastowego działania. Często bez wsparcia profesjonalistów przeszukują zrujnowane budynki w poszukiwaniu bliskich. Sceny z ratowników wydobywających dzieci czy dorosłych spod gruzów poruszają zarówno lokalną społeczność, jak i międzynarodowych obserwatorów. Wiele osób spędziło noc pod gołym niebem, obawiając się kolejnych wstrząsów.
Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji ocenia, że skutki trzęsienia ziemi mogą bezpośrednio dotknąć nawet 6,76 mln osób, z czego około dwa miliony mieszka w stolicy kraju, Caracas. Ze względu na skalę tragedii władze nie wykluczają, że bilans ofiar wzrośnie, ponieważ wciąż wiele osób jest zaginionych.
Katastrofalne wydarzenia w Wenezueli zwracają uwagę społeczności międzynarodowej na konieczność szybkiej i skutecznej pomocy, która może ratować życie. Globalna mobilizacja po raz kolejny pokazuje, że w obliczu tragedii solidarność i współpraca nie znają granic.








Dodaj komentarz