Rosja planuje prowokacje podczas konferencji w Gdańsku?

W Gdańsku trwa Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026), tymczasem ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD) alarmuje o możliwych prowokacjach ze strony Rosji. Według oświadczenia CPD, Rosja może planować użycie polskiej symboliki do prowokacji na terytorium Ukrainy, a za realizację tych działań ma odpowiadać rosyjski wywiad wojskowy (GRU).

Niepokojące informacje pojawiają się w kontekście napiętych relacji Kijowa i Warszawy, dodatkowo podsycanych przez decyzje prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o uhonorowaniu jednej z jednostek wojskowych imieniem „Bohaterów UPA”. W odpowiedzi na ten krok, prezydent Polski Karol Nawrocki zdecydował o pozbawieniu Zełenskiego Orderu Orła Białego, co spotkało się z komentarzami ze strony rosyjskich władz.

Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew, za pośrednictwem serwisu X, skrytykował decyzję Nawrockiego. Komentując, określił Zełenskiego mianem „kijowskiego degenerata”, co wpisuje się w retorykę rosyjskiej propagandy o konieczności „denazyfikacji Ukrainy”, używanej jako główny argument do rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku.

Rzecznik polskiego rządu Adam Szłapka odpowiedział na wpis Miedwiediewa, zaznaczając, że pierwsze gratulacje po decyzji Nawrockiego spływają do Kancelarii Prezydenta, co daje do zrozumienia, iż Kreml odnosi się bezpośrednio do takich działań.

Podczas konferencji w Gdańsku przewidziane jest podpisanie ponad 200 umów i listów intencyjnych z udziałem blisko 70 delegacji państwowych. Jednak nieobecność na wydarzeniu kluczowych ukraińskich przedstawicieli, takich jak Andrij Sybiha, szef MSZ Ukrainy, rzuca cień na jego przebieg.

Głównym celem, jaki wskazuje CPD, miałaby być destabilizacja polityczna i pogłębianie podziałów między Polską a Ukrainą poprzez prowokacje i dezinformację. W świetle tych wydarzeń, konferencja, zamiast być krokiem ku odbudowie, staje się miejscem kolejnych napięć międzynarodowych.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*