Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, w ostrych słowach zapowiedział, że USA przeprowadzą 'bardzo stanowczy’ atak na Iran, jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia pokojowego oraz nowej umowy nuklearnej. Wypowiedzi te padły podczas uroczystości podpisania ustawy Secure America Act w Białym Domu. Trump jako warunek osiągnięcia konsensusu wskazał zgodę Iranu na rezygnację z broni nuklearnej i podpisanie odpowiedniego dokumentu. Prezydent podkreślał, że jego administracja dąży do zawarcia umowy, która będzie 'znacząca i działa’. W odpowiedzi na te zapowiedzi, prezydent Iranu, Masud Pazeszkian, określił amerykańskie groźby jako 'oznakę desperacji’, podkreślając, że infrastruktura jest kluczowym elementem życia ludzi, a grożenie jej zniszczeniem nie jest oznaką siły. Iran informuje, że przeprowadził 21 ataków na amerykańskie bazy wojskowe w regionie, czemu USA zaprzeczają, przyznając jedynie wystrzelenie kilku pocisków balistycznych i dronów w kierunku Bahrajnu, Kuwejtu i Jordanii. W reakcji na te działania, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił, że zaatakował m.in. bazę w Jordanii i użył dronów przeciwko amerykańskiej piątej flocie w Bahrajnie, jednocześnie ostrzegając przed 'bardziej zdecydowaną odpowiedzią’, jeśli USA będą kontynuować agresję. Pomimo eskalacji sytuacji, prezydent Trump wyraził nadzieję na bliskie zawarcie porozumienia z Iranem, które może być osiągnięte w ciągu kilku dni. Być może umowa zostanie podpisana jeszcze przed wyborami połówkowymi w USA. Eksperci wskazują jednak, że sytuacja w regionie jest dynamiczna, co rodzi ryzyko dalszej eskalacji konfliktu.








Dodaj komentarz