W poniedziałek, 8 czerwca, w Warszawie miała miejsce tragedia, która wstrząsnęła mieszkańcami stolicy. Około godziny 16:10, na skrzyżowaniu ulic Puławskiej i Goworka doszło do nieszczęśliwego zdarzenia w autobusie komunikacji miejskiej. 58-letnia pasażerka, która wstała, by przygotować się do wyjścia na najbliższym przystanku, przewróciła się podczas gwałtownego hamowania pojazdu.
Jak poinformowała asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II, autobus nie brał udziału w kolizji, a kierowca był zmuszony do nagłego zahamowania z nieznanych jeszcze przyczyn. Kobieta, nie trzymając się uchwytów, upadła i straciła przytomność, najprawdopodobniej uderzając głową o jeden z elementów wyposażenia autobusu.
Na miejscu natychmiast podjęto resuscytację krążeniowo-oddechową. Przybyłe na miejsce służby ratownicze potwierdziły nagłe zatrzymanie krążenia u poszkodowanej. Po około 20 minutach udało się przywrócić jej funkcje życiowe, a nieprzytomną kobietę przewieziono do szpitala. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, zmarła następnego dnia.
Kierowca autobusu, 59-letni mężczyzna, był trzeźwy i zgodnie z procedurami pobrano od niego krew do badań na obecność środków odurzających. Policja zabezpieczyła monitoring zewnętrzny i wewnętrzny pojazdu, który ma pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu zdarzenia.
Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury. Policjanci badają, czy do gwałtownego hamowania mogło przyczynić się zachowanie innych uczestników ruchu drogowego oraz jakie czynniki wpłynęły na tragiczny w skutkach upadek pasażerki. Na obecnym etapie nie wyklucza się żadnej ewentualności, a ostateczne wnioski zostaną wyciągnięte po analizie zabezpieczonych nagrań oraz dalszych czynnościach śledczych.








Dodaj komentarz