Ostatnie godziny przyniosły wzrost fali dezinformacji skierowanej przeciwko bezpieczeństwu Polski, programowi SAFE oraz kluczowym modernizacjom polskich sił zbrojnych. Na konferencji prasowej minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślił, że nieprawdziwe informacje i manipulacje stają się coraz częstsze, a aktywność przeciwników z kierunku wschodniego znacząco wzrosła.
Minister wyraził zaniepokojenie próbami osłabienia zaufania do państwa oraz działaniami mającymi na celu rozbicie sojuszy, w tym NATO. Zapewnił, że Ministerstwo Obrony Narodowej skieruje wszystkie swoje siły i możliwości na walkę z dezinformacją. Szczególnie zwrócił uwagę na nieprawdziwe twierdzenia, jakoby program SAFE rozbrajał polską armię lub że zakupiony sprzęt ma trafić do Ukrainy.
Kosiniak-Kamysz przypomniał, że sprzęt zakupiony w ramach SAFE, za 120 miliardów złotych, pozostanie w Polsce. W 2025 roku zgłoszono 46 tysięcy materiałów dezinformacyjnych, lecz usunięto zaledwie 12 procent z nich, co podkreśla skalę wyzwań związanych z walką z nieprawdziwymi informacjami.
Pełnomocniczka rządu ds. SAFE, Anna Sobkowiak-Czarnecka, zaznaczyła, że trwająca operacja wpływu ma na celu zdyskredytowanie unijnego programu SAFE oraz zniechęcenie Polaków do inwestowania w armię. Podkreśliła, że SAFE to konkretne zakupy robione w polskich firmach, które służą wzmocnieniu bezpieczeństwa kraju.
Sobkowiak-Czarnecka wyraziła przekonanie, że dezinformacja jest narzędziem mającym rozbudzić nastroje społeczne i zaszkodzić relacjom w ramach Unii Europejskiej oraz z Ukrainą. Zaapelowała do opozycji, aby nie ulegała tym wpływom, podkreślając, że kampania dezinformacyjna nie wytrzymuje konfrontacji z faktami.
Rząd przywiązuje dużą wagę do budowy odporności społeczeństwa na dezinformację, zaznaczając, że jest to kluczowy element w ochronie przed operacjami wpływu. W obliczu narastających wyzwań, Polska deklaruje pełne zaangażowanie w zapewnienie bezpieczeństwa zarówno na poziomie narodowym, jak i europejskim.








Dodaj komentarz