W poniedziałek, 8 czerwca, na lotnisku w Aleksandrowicach w Bielsku-Białej doszło do tragicznego wypadku szybowca. Na pokładzie znajdowały się dwie osoby – kobieta i mężczyzna. Jak informuje podkomisarz Sławomir Kocur z bielskiej policji, lot miał charakter szkoleniowy.
Obiekt runął na ziemię tuż po starcie z kilkudziesięciu metrów wysokości. Według relacji świadków szybowiec nagle skręcił po wyczepieniu z wyciągarki, nie mając wystarczającej wysokości, by uniknąć zderzenia z ziemią. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Niestety, 38-letnia kursantka poniosła śmierć wskutek wypadku. Instruktor, 56-letni mężczyzna, ciężko ranny, został przetransportowany do szpitala. Jak podaje fanpage „Bielsko-Biała – miasto tworzą ludzie”, kobieta była reanimowana na miejscu wypadku, jednak nie udało się jej uratować. Instruktor doznał poważnych obrażeń wielonarządowych.
Śledztwo w sprawie katastrofy prowadzi policja pod nadzorem prokuratury. Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych zajmie się szczegółowym wyjaśnianiem przyczyn i okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
Wypadek ten jest kolejnym przypomnieniem o ryzyku związanym z lotnictwem sportowym i potrzebie przestrzegania ścisłych procedur bezpieczeństwa.








Dodaj komentarz