Do soboty Polska otrzyma nieco ponad 100 mld zł z unijnego Instrumentu SAFE, przeznaczonego głównie na modernizację sektora obronnego. Z ogólnej kwoty 43,7 mld euro, czyli ponad 180 mld zł, środki mają zasilić przede wszystkim polski przemysł zbrojeniowy. Instrument SAFE ma zwiększyć zdolności obronne Polski, m.in. poprzez rozwój projektu Tarcza Wschód. Do końca maja Polska skorzysta z opcji single procurement, pozwalającej na indywidualne zakupy sprzętu, co umożliwi wykorzystanie 80% pożyczki na krajowy przemysł zbrojeniowy. Kluczową rolę w tym procesie pełni Agencja Uzbrojenia, która w ciągu najbliższych dni podpisze ponad 40 umów na miliardowe kwoty z lokalnymi firmami. Wśród głównych beneficjentów jest Huta Stalowa Wola, która zakontraktuje 150 bojowych wozów Borsuk i prawie 100 armatohaubic Krab. Inne spółki, jak Rosomak, również mogą liczyć na znaczące zamówienia. Duże fundusze zostaną przeznaczone na amunicję 155 mm, z planem zwiększenia produkcji do 150 tys. sztuk rocznie w najbliższej dekadzie. Nie zabraknie także inwestycji w sektorze morskim. Planowane jest podpisanie umowy na budowę okrętu Hydrograf oraz refinansowanie projektu okrętu Ratownik. Polska chce również skoncentrować się na systemach antydronowych SAN, co ma kosztować około 15 mld zł. Prywatny sektor, reprezentowany przez Grupę WB, również może liczyć na znaczące kontrakty, w tym na amunicję Warmate i bezzałogowce FlyEye. Finansowanie z Instrumentu SAFE, mimo że korzystne, stało się kością niezgody na arenie politycznej w Polsce. Opozycja wywodząca się z Prawa i Sprawiedliwości, która wcześniej wspierała ten program, obecnie go krytykuje. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa, co może skomplikować dalsze wydatkowanie środków. Instrument SAFE, poza bieżącymi inwestycjami na rzecz polskiego przemysłu zbrojeniowego, przewiduje także wspólne zamówienia, co więcej, posłuży do zakupu dronów czy tankowców MRTT, z których niektóre zakupy będą przeprowadzane wspólnie z innymi krajami, jak Hiszpania. Pomimo wyzwań związanych z koniecznością zwiększenia mocy produkcyjnych, jest to kluczowy moment dla polskiego sektora obronnego, który ma się przygotować na wydatkowanie funduszy do 2030 roku. Z całą pewnością wspólne zakupy z innymi krajami członkowskimi UE mogą stanowić dodatkową szansę dla polskich firm, szczególnie prywatnych, w tej dynamicznie rozwijającej się branży.








Dodaj komentarz