Jeszcze kilka lat temu uznawano, że Stany Zjednoczone są niezaprzeczalnym liderem na morzach i oceanach. Jednak sytuacja zaczyna się zmieniać, gdy Chiny szybko rozwijają swoją flotę, zagrażając dominacji USA. Przez dekady, amerykańska marynarka wojenna była potęgą dzięki licznej flocie i rozwiniętym technologiom, jednak teraz to Chiny przodują w wyścigu zbrojeń morskich.
W przeszłości Stany Zjednoczone miały przewagę w liczbie wyrzutni pionowego startu na okrętach. W 2004 roku było to ponad 200 razy więcej niż w Chinach, jednak do 2023 roku przewaga ta zmalała do podwójnej. Prognozy wskazują, że do 2027 roku Chiny prawdopodobnie obejmą prowadzenie, co wpłynie na zdolności defensywne i ofensywne obu państw.
Chińska flota powiększa się znacznie szybciej niż amerykańska. W ciągu ostatniej dekady Chiny wprowadziły do służby około 100 nowych dużych jednostek, podczas gdy USA zaledwie połowę tej liczby. Do 2030 roku Chiny planują mieć 435 dużych okrętów nawodnych i dziewięć lotniskowców do 2035 roku. Amerykanie, nawet z planowanym wzrostem do 381 okrętów załogowych i 134 jednostek bezzałogowych do 2035 roku, muszą przezwyciężyć wiele wyzwań, aby dorównać Chińczykom.
W 2025 roku Chiny zasiliły swoją flotę o nowe okręty podwodne oraz nowoczesny lotniskowiec Fujian, wyposażony w elektromagnetyczne katapulty. Chodzi o jednostki, które pozwalają na strategiczne działania morskie, co jeszcze bardziej utrudnia zachowanie przewagi przez USA. Natomiast Amerykańskie Stocznie zmniejszyły swoje możliwości z powodów strukturalnych i ekonomicznych, z opóźnieniami w produkcji nowych niszczycieli i fregat.
Stany Zjednoczone, mimo technologicznych zalet, takich jak lotniskowce, zaczynają wywierać presję na sojuszników, aby inwestować w ich przemysł stoczniowy. Program „Make American Shipbuilding Great Again” z pomocą Korei Południowej ma na celu odbudowanie pozycji USA. Jednocześnie projekty budowy nowych typów okrętów, jak niszczyciel DDG(X), są w fazie planowania i wzbudzają mieszane uczucia ze względu na dotychczasowe niepowodzenia.
Czy USA zdołają nadrobić dystans w ciągu najbliższych 10-15 lat, by utrzymać dominację morską? Odpowiedź nie jest jasna, a w międzyczasie Chiny stopniowo zbliżają się do celu jakim jest morskie panowanie. Bez radykalnych zmian w przemyśle i strategii, Ameryka może znaleźć się w tyle, stawiając czoła chińskiej flocie, która rośnie i modernizuje się w tempie, jakiego Stany Zjednoczone mogą nie być w stanie zatrzymać.








Dodaj komentarz