W wyniku tragicznego wypadku, który miał miejsce w środę 22 kwietnia na drodze ekspresowej S6 w okolicach Słupska, zginął 28-letni pracownik techniczny. Do zdarzenia doszło przed godziną 12.00, za węzłem Głobino w kierunku Szczecina, gdy dostawczy Fiat prowadzony przez 24-letniego kierowcę najechał na tył przyczepy, na której znajdowała się ekipa pracująca nad malowaniem pasów drogowych.
Mł. asp. Amadeusz Galus, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Słupsku, poinformował, że w wyniku zderzenia 28-latek został przygnieciony przez przyczepkę i zmarł na miejscu. Pozostali dwaj pracownicy zostali ranni i przewiezieni do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku.
Na miejscu wypadku pracują policjanci pod nadzorem prokuratora, a droga w kierunku Szczecina została zamknięta. Policja wyznaczyła trasy objazdowe dla kierowców, aby zminimalizować utrudnienia w ruchu.
Przyczyny wypadku nie są jeszcze znane, a dochodzenie w tej sprawie jest w toku. Wiadomo, że wstępne ustalenia policji wskazują na błąd człowieka, ale szczegóły dotyczące tego, dlaczego doszło do najechania na przyczepę, będą dopiero badane przez odpowiednie służby.
Tragedia na drodze S6 to kolejny przypadek, który przypomina o niebezpieczeństwie pracy przy malowaniu pasów drogowych, co wymaga szczególnej ostrożności zarówno od pracowników, jak i kierowców. Wszyscy uczestnicy ruchu drogowego są zobowiązani do przestrzegania zasad bezpieczeństwa, co ma zapewnić ochronę życia i zdrowia ludzi pracujących na drogach.







