Amerykańska propozycja eksportu rosyjskiego gazu przez pośredników wywołuje kontrowersje

Według doniesień medialnych, amerykańscy wysłannicy Jared Kushner i Steve Witkoff, podczas wizyt w Moskwie i Kijowie, przedstawili pomysł sprzedaży rosyjskiego gazu poprzez amerykańskiego pośrednika. Celem tego planu byłoby obejście europejskich sankcji, co stworzyłoby finansowe korzyści dla amerykańskich inwestorów. Plan ten miałby także służyć jako zachęta dla prezydenta Władimira Putina do zawarcia energetycznego rozejmu, a Ukraina mogłaby na nowo pobierać opłaty tranzytowe.

Unia Europejska dąży do odejścia od rosyjskiego gazu do 2027 roku, co budzi sprzeciw europejskich urzędników wobec amerykańskiego planu. Projekt, choć na pewien czas odłożony po zdecydowanej reakcji Ukrainy na ataki na rosyjskie rafinerie, znów zyskał na znaczeniu w obliczu wznowienia przez Rosję bombardowań infrastruktury energetycznej. Administracja Trumpa uważa, że potencjalne korzyści płynące z obniżenia cen energii przed zimą i rozwiązanie konfliktu ukraińskiego mogłyby przekonać Europę do zmiany stanowiska.

Biały Dom zaproponował, aby wpływy ze sprzedaży gazu były deponowane na międzynarodowych rachunkach escrow, co uniemożliwiłoby ich wykorzystanie przez Rosję na cele wojenne. Pomysł stanowi jednak wielki zwrot polityki USA, które wcześniej krytykowały europejskie uzależnienie od rosyjskiego gazu. Krytycy w Europie widzą w planie zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego kontynentu i podważenie dotychczasowych sankcji. Jeden z nordyckich urzędników porównał propozycję do historycznych ustępstw, jakie miały miejsce przed II wojną światową, a inne europejskie kraje również wyraziły obawy.

Mimo że europejscy ustawodawcy nadal są sceptyczni, Stany Zjednoczone widzą w ewentualnym otwarciu ponownych kanałów sprzedaży przez Nord Stream istotny element w dążeniu do zakończenia wojny na Ukrainie oraz normalizacji stosunków z Rosją. Amerykańska administracja liczy, że ostatecznie uda się przekonać europejskich partnerów do korzyści płynących z rozejmu z Moskwą. Tymczasem jednak kontrowersje wokół proponowanego planu pokazują, jak bardzo podzielone mogą być interesy obozów transatlantyckich oraz jak trudna droga stoi przed jakimikolwiek trwałymi rozwiązaniami w obecnym konflikcie.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*