Instytut im. Witolda Pileckiego staje przed kolejnym wyzwaniem związanym z działalnością jego spółki w Szwajcarii. W 2022 roku polski rząd wydał ponad 120 mln zł na zakup Hotelu Schwanen w Rapperswilu, z zamiarem przekształcenia go w nową siedzibę dla Muzeum Polskiego działającego od 1870 roku. Jednak projekt nie przebiegł zgodnie z planem, a sprawa trafiła pod lupę prokuratury. Głównym celem Instytutu Pileckiego jest promowanie polskiej polityki historycznej i archiwizacja relacji świadków. Zakup szwajcarskiego kompleksu miał przyczynić się do międzynarodowej ekspansji tej instytucji. Pod koniec 2023 roku, nowe ministerstwo kultury wycofało się z umowy dotyczącej funkcji Muzeum Polskiego w tym miejscu, co wzbudziło krytykę i oskarżenia o marnotrawstwo publicznych środków. W kompleksie Schwanen, zamiast planowanej ekspozycji, działa restauracja i bar, ale nieruchomość generuje straty, gdyż opłaty za media wynoszą około pół miliona złotych rocznie. 2025 rok przyniósł nowe problemy, kiedy Instytut Pileckiego poinformował Prokuraturę Okręgową w Warszawie o podejrzeniach wyłudzenia ponad 1,5 mln zł na obsługę prawną zakupu hotelu. Również wykorzystanie 3 mln zł dotacji na zakup nieruchomości zostało podważone. W czerwcu 2026 roku nastąpiły zmiany personalne w zarządzaniu spółką Pilecki-Institut (Schweiz) GmbH. Nowym dyrektorem został Hubert Zamaro, związany wcześniej z TVP w czasach rządów PiS. Reprezentację instytutu w Szwajcarii powierzono Graziano Pedroja, szwajcarskiemu prawnikowi, którego powiązania z rosyjską elitą ujawniły wcześniej materiały Pandora Papers. Instytut utrzymuje, że o powiązaniach Pedroi z Rosją dowiedział się pośrednio. Instytut Pileckiego podjął współpracę z nowym prawnikiem Markusem Hägi, pochodzącym z tej samej firmy co Pedroja. Zmiany te budzą wątpliwości co do skuteczności działań instytutu oraz procesu podejmowania decyzji kadrowych. Sprawa pozostaje otwarta i budzi szerokie zainteresowanie opinii publicznej.








Dodaj komentarz