W wieku 58 lat, po długiej i ciężkiej chorobie, zmarł Igor Protti, jeden z najważniejszych włoskich piłkarzy lat 90. Zasłynął jako skuteczny napastnik, przede wszystkim w zespołach Bari i Livorno, oraz jako król strzelców Serie A w sezonie 1995/96, osiągając ten tytuł wspólnie z Giuseppe Signorim. Informacja o śmierci Prottiego, który zmagał się z nowotworem jelita grubego, została przekazana przez jego rodzinę w mediach społecznościowych w środku nocy.
Kariera Prottiego obejmowała występy w wielu renomowanych klubach, w tym w Lazio Rzym, gdzie w 1998 roku wywalczył Superpuchar Włoch, a także w Napoli. Jego najbardziej owocny okres to czas spędzony w Bari i Livorno. W drużynie z Bari Protti zdobył 24 bramki w jednym sezonie, co dało mu tytuł współkróla strzelców włoskiej ekstraklasy.
Jego talent i oddanie najpełniej objawiły się jednak w Livorno. Po powrocie do tego klubu, Protti odegrał kluczową rolę w awansie drużyny z trzeciej ligi aż do Serie A. Jego wkład w sukcesy zespołu był tak znaczący, że po zakończeniu kariery w 2005 roku klub zdecydował się zastrzec jego numer „10”.
Na wieść o jego śmierci zareagowało wielu znanych osobistości świata futbolu, w tym były reprezentant Polski Zbigniew Boniek. Przez media społecznościowe przekazał on kondolencje rodzinie Prottiego, oddając hołd jego wielkiemu talentowi i niepowtarzalnemu stylowi gry.
Igor Protti pozostanie zapamiętany jako legenda włoskiej piłki nożnej, której osiągnięcia wciąż inspirują młodsze pokolenia sportowców.








Dodaj komentarz