Gwałtowne burze sieją spustoszenie w Wielkopolsce i Lubuskiem

W piątkowe popołudnie i wieczór gwałtowne burze przeszły przez Wielkopolskę, niosąc ze sobą intensywne opady i silny wiatr. Strażacy podejmowali ponad 240 interwencji, aby uporać się ze skutkami silnego wiatru i opadów. Najtrudniejsza sytuacja miała miejsce w zachodniej części regionu, gdzie w powiecie kościańskim doszło do 67 interwencji, a w nowotomyskim i międzychodzkim odpowiednio do 49 i 45.

W Lesznie sytuacja była szczególnie niebezpieczna – powalone drzewo przygniotło nastolatka, a na lotnisku burza przerwała pokazy lotnicze Antidotum, co zmusiło organizatorów do ewakuacji publiczności. W Nowym Tomyślu nawałnice spowodowały zalanie szpitala, a podobne trudności dotknęły Międzychód, gdzie zalane zostały ulice wokół szpitala.

Równocześnie burze dały się we znaki w województwie lubuskim, gdzie strażacy interweniowali ponad 200 razy. Najwięcej interwencji miało miejsce w powiecie strzelecko-drezdeneckim oraz gorzowskim. Mieszkańcy zmierzyli się z powalonymi drzewami i uszkodzeniami infrastruktury, a także z awariami energetycznymi spowodowanymi przez burze.

W Gościmiu przewrócone drzewo uszkodziło przyczepę kempingową, a starszy mężczyzna znajdujący się w środku doznał jedynie drobnych obrażeń. Problemy z dostawą prądu zgłoszono m.in. w Gorzowie Wielkopolskim i w Zielonej Górze. Wielu mieszkańców musi liczyć się z przerwami w dostawie energii do późnych godzin nocnych.

Służby ratunkowe skoncentrowały się na usuwaniu powalonych drzew, zabezpieczaniu niebezpiecznych miejsc oraz wypompowywaniu wody z zalanych ulic. Choć obyło się bez poważnych obrażeń, mieszkańcy muszą przygotować się na dalsze wyzwania związane z usuwaniem skutków nawałnic.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*