Tragiczna historia bliźniąt spod Suwałk: 16 lat izolacji i cierpienia

Marzena i Janusz, 47-letnie bliźnięta z podsuwalskiej wsi w województwie podlaskim, przeżyły prawdziwy dramat. Przez lata byli izolowani od reszty świata, a ich życie sprowadzone zostało do ciemnych ścian rodzinnego domu. Ostatecznie ich matka oraz siostra usłyszały zarzuty znęcania się psychicznego i fizycznego nad rodzeństwem.

Prokurator Wojciech Piktel z suwalskiej prokuratury potwierdził, że kobiety nie przyznały się do zarzutów. Ich wersja wydarzeń nie została jednak ujawniona przez śledczych. Śledztwo rozpoczęło się w wyniku donosu, po tym jak bliźnięta nie pojawiły się na pogrzebie ojca. Wzbudziło to podejrzenia sąsiadów i skłoniło do złożenia zawiadomienia do GOPS i policji.

Trafna interwencja służb odkryła nie tylko izolację, ale i zaniedbanie w kwestii żywienia, zdrowia oraz higieny bliźniąt, które były skrajnie niedożywione. Marzena ważyła zaledwie około 35 kg. Obecnie rodzeństwo przebywa w szpitalu psychiatrycznym, gdzie ich stan fizyczny i psychiczny jest pod opieką specjalistów. Kontakt z nimi jest w tym momencie niemożliwy.

Prokuratura podejrzewa, że piekło, przez które przeszli, mogło trwać co najmniej 16 lat, jednak nie wyklucza się jeszcze dłuższego okresu izolacji. Na jaw wychodziły nowe fakty świadczące o tym, że Marzeny i Janusza nie widziano w społeczności od czasów szkolnych.

W wyniku postępowania sądowego matka i siostra bliźniąt zostały objęte wnioskiem o tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Liczne aspekty sprawy wciąż są badane, a śledczy nie zdradzają szczegółów dotyczących dodatkowych wątków śledztwa.

Tragedia tej rodziny wywołała wstrząs w całym kraju, podkreślając powagę kwestii zaniedbania i przemocy domowej wobec osób niepełnosprawnych, którymi pozostają Marzena i Janusz.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*