Rosja poinformowała o ataku dronów na warsztaty transportowe Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej w Zaporożu, co doprowadziło do pożaru części obiektu. Obszar ten znajduje się pod kontrolą rosyjską od marca 2022 roku. Bliskość linii frontu wzbudza obawy o możliwość wypadku nuklearnego w przypadku dalszych ataków.
Agencja Reutera, powołując się na rosyjskie kierownictwo zakładu, podała, że atak miał miejsce w czwartek wieczorem. Pożar zniszczył część budynków elektrowni, jednak nie odnotowano żadnych ofiar. Stanowczo utrzymuje się zagrożenie kolejnymi atakami, co utrudnia pełną ocenę zniszczeń.
W przeszłości elektrownia była wielokrotnie celem ostrzałów, a sytuacja pozostaje napięta. W jednym z ostatnich incydentów, podczas rozminowywania obiektu, rannych zostało pięciu inżynierów. Rosja oskarża Ukrainę o „celowe ataki”, chociaż Kijów zaprzecza tym twierdzeniom.
Równocześnie eksplozje były słyszalne na okupowanym Krymie, gdzie doszło do pożarów w okolicach Armiańska oraz w pobliżu dużych zakładów przemysłowych. Wybuchy odnotowano także w rejonie wojskowych lotnisk. Z kolei na terenach kontrolowanych przez Ukrainę, w miastach takich jak Charków, rakiety uszkodziły ponad 40 domów, a życie straciło co najmniej dziewięć osób.
Te wydarzenia podkreślają nadal eskalujące napięcia w rejonie, które mogą mieć poważne konsekwencje zarówno dla bezpieczeństwa energetycznego, jak i cywilów mieszkających w pobliżu strefy konfliktu.







Dodaj komentarz