Wypadek drogowy, w wyniku którego zginął poseł Łukasz Litewka, jest przedmiotem intensywnego śledztwa. Jak ustalił zespół ekspertów z Rafałem Bielnikiem na czele, prędkość samochodu Mitsubishi, który najechał na posła, mogła wynosić od 75 do 85 km/h. To znacznie powyżej limitu prędkości obowiązującego w miejscu wypadku przy ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Dotychczasowe ustalenia prokuratury wskazywały, że kierowca nie przekroczył dozwolonej prędkości.
Do tragedii doszło 23 kwietnia. 57-letni kierowca Mitsubishi śmiertelnie potrącił jadącego rowerem posła Litewkę, który zginął na miejscu na skutek rozległych obrażeń ciała i utraty krwi spowodowanej przecięciem tętnic udowych. Kierowca przyznał się do spowodowania wypadku, tłumacząc to chwilową utratą świadomości. Jednakże przeprowadzone badania lekarskie poddają w wątpliwość jego wyjaśnienia, co skłoniło prokuraturę do zlecenia kompleksowej rekonstrukcji zdarzenia.
Eksperci z zespołu Bielnika, korzystając z materiałów ze świadków i dokumentacji fotograficznej, dokonali własnych ustaleń. Analiza wskazuje na znaczne zniszczenia pojazdu, co sugeruje dużą siłę uderzenia, nietypową jak na zderzenie z rowerem. W miejscu zdarzenia znaleziono między innymi fragmenty zderzaka i uszkodzenia chłodnicy.
Bielnik zwraca uwagę, że analiza jego zespołu ma charakter uzupełniający i nie ma na celu zastąpienia oficjalnych ustaleń prokuratury. Podkreśla, że rekonstrukcja zdarzenia jest próbą obalenia teorii spiskowych, według których wypadek posła Litewki miał być celowy.
Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu zapewnia, że pełna ekspertyza w tej sprawie ma zostać zakończona jesienią. Rzecznik prokuratury Bartosz Kilian podkreśla, że ostateczne ustalenia dotyczące prędkości pojazdu będą kluczowe dla dalszego toku śledztwa. Zespół ekspertów będzie badać każdy detal, by wykluczyć możliwość celowego działania.
Śmierć posła Litewki, aktywisty społecznego i założyciela fundacji #TeamLitewka, była ogromnym wstrząsem dla lokalnej społeczności. W miejscu wypadku mieszkańcy ustawili krzyż i znicze, oddając hołd ofierze tragicznego zdarzenia.








Dodaj komentarz