Prezydent Donald Trump poinformował we wtorek, że Iran zestrzelił amerykański śmigłowiec Apache w nocy podczas patrolu nad cieśniną Ormuz. Choć piloci wyszli z incydentu bez szwanku, przywódca USA zapowiedział, że Stany Zjednoczone odpowiedzą na ten atak.
„Stany Zjednoczone muszą, z konieczności, odpowiedzieć na ten atak” – napisał Trump w mediach społecznościowych, podkreślając zaawansowanie technologiczne zestrzelonego śmigłowca.
Analiza CNN zwraca uwagę na powtarzające się od końca marca deklaracje Trumpa o rychłym porozumieniu z Iranem. Prezydent wielokrotnie sugerował, że umowa jest na wyciągnięcie ręki. Jednak Iran konsekwentnie zaprzeczał, jakoby negocjacje były bliskie zakończenia.
Już 23 marca Trump mówił o „głównych punktach porozumienia”, a w kolejnych wypowiedziach zapewniał, że Iran „błaga o umowę” i że „wszystko jest już prawie dogadane”. Mimo licznych zapewnień, nie ma dowodów na to, by porozumienie było bliżej niż na początku kwietnia.
Zdaniem analityków, powtarzające się zapowiedzi mogą mieć na celu uspokojenie rynków finansowych lub wywarcie presji na Teheran. Jak dotąd, ani USA, ani Iran nie potwierdziły, by rzeczywiście doszło do przełomu w negocjacjach. Sytuację dodatkowo komplikuje zestrzelenie śmigłowca.
Nawet w ostatnich dniach Trump utrzymywał, że „porozumienie jest gotowe do podpisania”, a „cieśnina zostanie otwarta natychmiast po podpisaniu umowy”. Jednak po eskalacji incydentu w cieśninie Ormuz, napięcia zdają się tylko narastać.








Dodaj komentarz