Debata o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Zełenskiemu

W poniedziałek Kapituła Orderu Orła Białego rozważała możliwość odebrania odznaczenia prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Decyzja związana jest z nadaniem przez Ukrainę imienia „Bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych. Polskie władze jeszcze nie wydały ostatecznego stanowiska.

Temat ten wywołał ożywioną dyskusję wśród dyplomatów i ekspertów. Były ambasador Jerzy Marek Nowakowski w programie „Newsroom” wskazywał na jednoznaczne opinie specjalistów, którzy przestrzegają przed odebraniem orderu Zełenskiemu. „To jest błąd, a nie zbrodnia” – podkreślił, wskazując na potencjalną szkodliwość tego kroku dla polsko-ukraińskich relacji.

Nowakowski zaznaczył, że dla Polski kluczowe jest utrzymanie dobrych relacji z Ukrainą, szczególnie w kontekście jej walki z Rosją. Współpraca Warszawy i Kijowa jest istotna nie tylko dla bezpieczeństwa regionu, ale także dla wzajemnej politycznej sympatii. Ekspert uwypuklił, że Ukraińcy postrzegają UPA głównie jako formację antysowiecką, co z polskiego punktu widzenia może być niezrozumieniem wrażliwości historycznej.

Podobne stanowisko zajął były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz, który wskazał, że takie działanie obniża autorytet Polski na arenie międzynarodowej. Odznaczenia zabiera się jedynie w sytuacjach wyjątkowych, a tutaj mamy do czynienia raczej z niezręcznością niż skandalem – mówił Czaputowicz.

Nowakowski przypomniał, że w ukraińskiej świadomości kwestia Wołynia jest marginalna w porównaniu do walk UPA z Sowietami. Dla Ukraińców są to bohaterowie walki o niepodległość, co jest istotne w kontekście obecnego konfliktu z Rosją.

W odniesieniu do konfliktów historycznych Nowakowski zasugerował stworzenie specjalnej komisji historyków z obu krajów, aby uniknąć psucia relacji politycznych przez nierozwiązane przeszłości. Wspomniał także o potrzebie wzajemnego przeproszenia za wydarzenia z przeszłości, takie jak akcja „Wisła”, której Polska formalnie nigdy nie przeprosiła.

Nowakowski podkreślił, że utrzymywanie polsko-ukraińskich sporów sprzyja tylko jednemu państwu – Rosji, której polityka zakłada skłócanie obu narodów. W czasach PRL Sowieci mieli specjalne jednostki KGB zajmujące się relacjami między Polską a Ukrainą.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*