Organizatorzy loterii „7 aut 2 i dom X Budda” nadal nie odzyskali nagród ani ich równowartości pieniężnej, pomimo decyzji sądu nakazującej te działania. Sprawa dotyczy osławionej loterii, w której do wygrania były samochody i dom. Uczestnicy wciąż oczekują na wypłaty o łącznej wartości 7,7 mln zł. Na czele spółek organizujących tę loterię stoi Tomasz Chmielewski, który złożył zawiadomienia dotyczące prokurator Hanny Gadomskiej oraz urzędnika Izby Administracji Skarbowej (IAS) w Krakowie.
Jak podaje „Puls Biznesu”, IAS pobrała 4,2 mln zł z gwarancji bankowej loterii od BNP Paribas Bank Polska w grudniu 2024 roku, a kolejne 3,5 mln zł w kwietniu 2025 roku. Środki te zostały zajęte przez prokuraturę w ramach postępowania dotyczącego korzyści majątkowych pochodzących z przestępstw. W maju 2026 roku prokuratura nakazała zwolnienie części tych środków, co było także decyzją sądu z listopada 2025 roku, która została zrealizowana dopiero po wielu miesiącach.
Tomasz Chmielewski w rozmowie z „Puls Biznesu” podkreślił, że brak wypłat dla uczestników loterii domaga się odpowiedzialności karnej ze strony prokuratury i IAS. Problemem pozostają również samochody, które były nagrodami w loterii. Po półtora roku stania na policyjnym parkingu ich wartość znacząco zmalała, co uniemożliwia ich wydanie zwycięzcom.
Chmielewski oskarżony jest o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, a śledczy kwestionują legalność ponad 40 loterii. Mężczyzna wyszedł z aresztu za kaucją, a jego działalność loteryjna miała omijać ustawę o grach hazardowych. W procederze miał uczestniczyć również youtuber i raper „Budda”, który został zwolniony z aresztu za poręczeniem majątkowym.
Ministerstwo Finansów kwestionowało część zastrzeżeń prokuratury dotyczących wartości produktów zgłoszonych do loterii. Joanna Drużyńska z IAS poinformowała, że trwają analizy dotyczące dalszych działań w celu rozwiązania sprawy.








Dodaj komentarz