Ministerstwo Energii ujawniło projekt nowelizacji rozporządzenia sieciowego, który daje operatorom sieci dystrybucyjnych szerokie możliwości zdalnego monitorowania i kontrolowania przydomowych instalacji fotowoltaicznych. Dokument ten budzi niepokój w branży odnawialnych źródeł energii.
Zgodnie z nowym rozporządzeniem, mikroinstalacje fotowoltaiczne o mocy powyżej 0,8 kW będą musiały umożliwiać zdalne monitorowanie i sterowanie. Oznacza to, że właściciele będą zobowiązani udostępnić swoje urządzenia operatorom, co może obejmować nawet zdalne wyłączenie instalacji. Specjalista z zakresu energii Piotr Pająk podkreśla, że nowe przepisy mogą znacząco ingerować w domowe systemy energetyczne prosumentów.
Pająk zauważa, że przepisy są wynikiem rosnącego wpływu fotowoltaiki na bezpieczeństwo sieci elektroenergetycznych, a ich celem jest ochrona systemu przesyłowego i dystrybucyjnego. Jednak taka ingerencja może osłabić sens inwestowania w fotowoltaikę oraz magazyny energii. Kontrowersje budzą również planowane instalacje urządzeń monitorujących przez operatorów sieci w domach prosumentów, co może komplikować serwisowanie i utrzymanie instalacji.
Zgodnie z propozycjami, prosumenckie instalacje o mocy od 0,8 kW do 50 kW będą musiały umożliwiać zdalną regulację parametrów przez operatorów. Dodatkowo, urządzenia mają rejestrować i eksportować dane pomiarowe, a właściciele instalacji będą musieli udostępnić w tym celu swoje zasoby. Przepisy przewidują też prowadzenie rejestru zmian w systemie. Termin dostosowania do nowych wymogów to styczeń 2028 roku, a samo rozporządzenie wejdzie w życie we wrześniu 2026 roku.
Jakub Wiech, dziennikarz specjalizujący się w tematyce energetycznej, podkreśla, że przepisy budzą uzasadniony niepokój właścicieli instalacji PV. Istotne jest, aby przepisy te były stosowane wyłącznie w sytuacjach kryzysowych, jak blackouty, które doświadczyły Hiszpania i Portugalia. Resort energii zapewnia, że nowe przepisy nie mają na celu ograniczenia rozwoju fotowoltaiki, a konsultacje z udziałem społeczeństwa są planowane.
Eksperci zwracają uwagę, że przystosowanie instalacji do nowych wymogów może wiązać się z wysokimi kosztami dla prosumentów. Chociaż regulacje te mają poprawić bezpieczeństwo sieci, mogą okazać się znaczącym obciążeniem finansowym nawet dla tych, którzy produkują niewielką ilość energii.








Dodaj komentarz