Proponowane przepisy podatkowe wzbudzają obawy organizacji zrzeszających przedsiębiorców z sektora paliwowego w Polsce. Według nich, nowe regulacje mogą znacząco ograniczyć inwestycje, co osłabi bezpieczeństwo paliwowe kraju oraz utrudni realizację celów transformacji energetycznej. Przedstawiciele branży twierdzą, że wzrost cen paliw i wyników finansowych niektórych firm jest rezultatem globalnego kryzysu energetycznego, napięć geopolitycznych oraz zaburzeń w łańcuchach dostaw.
Organizacja POPiHN podkreśla, że przedsiębiorstwa działające w Polsce są obecnie zmuszone do ponoszenia ogromnych kosztów związanych z zakupem surowców, logistyką i utrzymaniem płynności dostaw paliw. Branża zauważa, że sektor paliwowy należy już do najbardziej obciążonych fiskalnie w polskiej gospodarce, a ewentualne nałożenie dodatkowego podatku mogłoby jeszcze bardziej pogorszyć sytuację firm oraz stanowić zagrożenie dla przyszłych inwestycji w magazyny paliw, terminale, nowoczesną infrastrukturę oraz rozwój paliw alternatywnych.
Przed branżą stoją historycznie wysokie wydatki związane z transformacją energetyczną i realizacją unijnych celów klimatycznych. Kolejne obciążenia finansowe mogłyby utrudnić realizację koniecznych projektów modernizacyjnych, które zwiększyłyby odporność gospodarki na przyszłe kryzysy. POPiHN wyraża obawy co do sposobu projektowania nowych przepisów, wskazując na brak pełnych informacji o konstrukcji podatku, ryzyko podwójnego opodatkowania oraz potencjalną sprzeczność z krajowym i unijnym prawem, zwłaszcza z zasadą przewidywalności prawa i zakazem retroaktywności.
Z tego względu POPiHN apeluje do rządu o wstrzymanie prac nad projektem w obecnej formie i rozpoczęcie szerokich konsultacji z udziałem przedstawicieli rynku. Organizacja podkreśla potrzebę wypracowania rozwiązań, które z jednej strony spełnią wymagania budżetu państwa, a z drugiej nie osłabią bezpieczeństwa paliwowego kraju ani zdolności inwestycyjnych przedsiębiorstw.








Dodaj komentarz