Dziennikarka „Gazety Wyborczej” Dominika Wielowieyska wyraziła w mediach społecznościowych swoje zdanie na temat promowania niektórych postaci w mediach. W jej opinii Adam Abramczyk, Marianna Schreiber oraz Dorota „Doda” Rabczewska nie powinni być promowani. Wielowieyska skrytykowała Abramczyka za zmieniające się poglądy polityczne, Schreiber za jej kontrowersyjną działalność publiczną, a Rabczewską za nieprzewidywalne zachowania.
Dominika Wielowieyska podkreśliła, że publikowanie treści związanych z tymi osobami prowadzi do zaśmiecania debaty publicznej. Zwróciła się do komentatorów, by nie rozpowszechniali treści związanych z tymi postaciami, nawet w krytycznym tonie.
Do wypowiedzi Wielowieyskiej odniosła się Marianna Schreiber, która w ironiczny sposób zapytała dziennikarkę o konteksty jej wypowiedzi, wskazując na inne kontrowersyjne sytuacje. Wspomniała m.in. o politykach oraz bulwersujących przypadkach związanych z wykorzystaniem dzieci.
W innej części mediów, Dorota Rabczewska ujawniła, że pracuje nad projektem ustawy o ochronie zwierząt. Rabczewska podkreśliła, że jest ona przygotowywana na zlecenie prezydenta Nawrockiego. Celebrytka podkreśliła znaczenie ustawy dla ochrony praw zwierząt w Polsce, wymieniając kluczowe jej aspekty, takie jak rejestr osób znęcających się nad zwierzętami, zakazy posiadania zwierząt przez te osoby, czy usprawnienie kontroli w schroniskach.
Wypowiedzi te wywołały szeroką reakcję w mediach społecznościowych i stanowią temat do dalszej dyskusji na temat odpowiedzialności mediów za treści, które promują, oraz zmian prawnych w Polsce dotyczących ochrony zwierząt.








Dodaj komentarz