Prezydent Czech Pavel, w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „Guardian”, wezwał do zdecydowanych, a nawet asymetrycznych działań wobec prowokacyjnych kroków Moskwy skierowanych przeciwko NATO. Ostrzegł, że brak stanowczej reakcji może jedynie zachęcić Kreml do eskalacji takich działań.
Pavel wskazał na możliwość rozważenia działań, takich jak odcięcie Rosji od Internetu, wyłączenie systemów satelitarnych oraz odłączenie rosyjskich banków od globalnych systemów finansowych. Nie wykluczył także zestrzeliwania maszyn naruszających przestrzeń powietrzną państw NATO.
Czeski prezydent wyraził rozczarowanie postawą Stanów Zjednoczonych, które, jego zdaniem, nie wykazują wystarczającej determinacji w kwestii nacisku na Rosję. Choć unikał krytykowania prezydenta USA Donalda Trumpa bezpośrednio, zaznaczył, że jego działania podważają wiarygodność NATO. Wypowiedź Pavla odnosiła się do okresu po nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku, po której Moskwa miała osiągnąć biegłość w działaniach nieprzekraczających progu uruchomienia Artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.
Pavel wspomniał również o prowokacyjnych akcjach rosyjskiego wojska, takich jak bliskie przeloty nad Morzem Czarnym i Bałtykiem. Zaznaczył, że brak odpowiedzi na takie działania jedynie ośmiela Rosję. W obliczu narastających napięć, prezydent Czech zasugerował, że NATO powinno być gotowe zareagować, na przykład poprzez zestrzelenie zarówno bezzałogowych, jak i załogowych statków powietrznych naruszających przestrzeń powietrzną Sojuszu.
W kontekście eskalacji w regionie bałtyckim, NATO już podjęło działania, zestrzeliwując drona nad Estonią, który mógł być częścią ukraińskiego ataku na Rosję. Incydenty tego typu wywołują zaniepokojenie w krajach bałtyckich, które stanowczo zaprzeczają oskarżeniom Rosji o współpracę z Ukrainą w zakresie ataków dronowych.
Pavel zwrócił uwagę, że znaczna część europejskich liderów zbyt często decyduje się na dyplomację, mimo że Rosja nie wykazuje chęci do kompromisu. Taka postawa może, według Pavla, prowadzić do podziałów w NATO i osłabienia jego działania.
Zdaniem czeskiego prezydenta, Rosja rozumie jedynie język siły, który musi być poparty działaniem. Stąd konieczność rozważenia „asymetrycznych” środków nacisku, takich jak wyłączenie systemów satelitarnych lub odcięcie rosyjskich banków od światowego systemu finansowego. Pavel przypomniał także o znaczeniu strategicznych decyzji z zakresu bezpieczeństwa międzynarodowego, zwłaszcza w kontekście ryzyka zwiększania napięć w regionie.








Dodaj komentarz