Łukasz Mejza uniknął odebrania prawa jazdy mimo 225 punktów karnych

Łukasz Mejza, kontrowersyjny poseł znany z nieprzepisowej jazdy, uzbierał do tej pory aż 225 punktów karnych, co jest rekordem wśród parlamentarzystów. Mimo to wciąż posiada prawo jazdy. Kluczowym elementem sprawy jest unikanie przez polityka odbierania pism z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD), co blokuje skierowanie spraw do sądu.

Jeszcze w październiku 2025 roku Mejza pędził 200 km/h drogą ekspresową S3 w okolicach Polkowic, co zaowocowało mandatem na 2 500 zł i 15 punktami karnymi. Poseł, powołując się na immunitet, odmówił przyjęcia mandatu. Z kolei w marcu 2026 roku, pod wpływem krytyki, zrezygnował z immunitetu dotyczącego dziesięciu wykroczeń, w tym tego pamiętnego rajdu i dziewięciu innych przypadków zarejestrowanych przez fotoradary.

Niemniej lista wykroczeń wciąż się powiększa. W maju 2026 roku doszły cztery nowe wykroczenia związane z używaniem telefonu podczas jazdy, zarejestrowane w czterech różnych miastach. Każde z tych przewinień grozi karą w postaci 12 punktów karnych i mandatem 500 zł. Mejza musi także liczyć się z kolejnymi wnioskami bezpieczeństwa wobec decyzji sądu w Środzie Wielkopolskiej i GITD, które chce skierować aż dwa zestawy wniosków dotyczących jego wykroczeń.

Problem w próbach ukarania Mejzy polega na jego unikaniu oficjalnej korespondencji. Twierdzi, że pisma były wysyłane na błędne adresy, co miało uniemożliwić ich wcześniejsze przyjęcie. GITD próbowało dostarczyć korespondencję aż na cztery różne adresy, w tym ten wskazany przez samego posła. Z braku skuteczności w doręczeniu, zdecydowano o skorzystaniu z marszałka Sejmu, co pozwoli na rozpoczęcie postępowania sądowego.

Mimo jednak tego, że pisma w końcu zostaną dostarczone, nie oznacza to od razu utraty prawa jazdy przez posła. Wymagane będzie jeszcze postępowanie sądowe, decyzja administracyjna starosty oraz pozytywne zdanie badań psychologicznych i egzaminu z jazdy. Jeśli Mejza przegra w sądzie, a starosta wyda decyzję o cofnięciu uprawnień, na polityka czeka również proces odwoławczy.

Oburza fakt, że nawet przy zrzeknięciu się immunitetu w kilku wcześniejszych sprawach, Mejza dalej posiada prawo jazdy. Poprzeczka ujętych punktów karnych dla odebrania uprawnień wynosi 24, a sam Mejza przekroczył tę granicę wielokrotnie.

Na koniec warto dodać, że kontrowersyjny polityk postanowił w ostatnim czasie zrezygnować z partyjnych przywilejów w PiS, a na jednym z ostatnich wywiadów pojawił się korzystając z usług taksówki zamiast własnego pojazdu.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*