Rosja przygotowuje się do możliwego ataku na NATO w 2029 roku – ostrzega Carsten Breuer, Inspektor Generalny Bundeswehry. W wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Sueddeutsche Zeitung” generał wskazał na wiele wskaźników, takich jak zbrojenia, rozbudowa personelu oraz kwestie gospodarcze i polityczne, które jego zdaniem prowadzą do tego czasu. Ostrzegł jednak, że atak może nastąpić wcześniej.
Breuer apeluje do Zachodu o przygotowanie się na najgorsze scenariusze już teraz. „Potrzebujemy gotowości do walki natychmiast oraz zwiększonych możliwości do 2029 roku, a także przewagi technologicznej do 2035 i później” – podkreśla.
Rozmowa z „Sueddeutsche Zeitung” dotyczyła także planowanego wycofania 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Generał zapewnił, że decyzja ta nie zagrozi bezpieczeństwu Sojuszu, choć przyznał, że może mieć gospodarczy i społeczny wpływ na niemieckie gminy.
Bardziej niepokojący dla Breuera jest brak amerykańskich pocisków Tomahawk w niemieckim arsenale. Generał przyznał, że Niemcy rozważają zakup alternatywnych systemów, prowadząc rozmowy z Pentagonem.
Tymczasem ukraińskie służby ostrzegają, że Rosja rozważa zaangażowanie Białorusi w działania wojenne. Według prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Moskwa analizuje dwa kierunki: atak na południowe regiony Ukrainy oraz możliwe uderzenie na państwo NATO z terytorium Białorusi. Zełenski nie sprecyzował jednak, o które państwo mogłoby chodzić, co pozostawia tę kwestię otwartą.
Sytuacja międzynarodowa pozostaje napięta, a działania Rosji budzą niepokój wśród członków NATO. Konieczne jest zatem wzmożenie przygotowań obronnych i analiza potencjalnych scenariuszy, by skutecznie przeciwdziałać możliwym zagrożeniom.








Dodaj komentarz