W przyszłym tygodniu światło dzienne ujrzy nagranie, na którym Donald Trump, były prezydent Stanów Zjednoczonych, czyta Pismo Święte. Nagranie to, zaplanowane na wtorek, jest częścią wydarzenia organizowanego przez Muzeum Biblii w Waszyngtonie. Przedsięwzięcie potrwa osiem dni, podczas których niemal 500 osób odczyta różne fragmenty Biblii. Udział Trumpa i jego interpretacja jednego z fragmentów Starego Testamentu budzi jednak kontrowersje, szczególnie biorąc pod uwagę jego ostatnie działania w mediach społecznościowych.
Kilka dni temu Trump wzburzył katolicką społeczność, publikując grafikę przedstawiającą siebie jako Jezusa. Ponadto skrytykował papieża za jego rzekomy brak kompetencji w kwestiach bezpieczeństwa oraz wpływ środowisk lewicowych na Kościół. Wypowiedzi te spotkały się z ostrą odpowiedzią ze strony duchownego, który podkreślił swoje zaangażowanie w walkę o pokój i dialog między narodami.
Organizatorzy wydarzenia ujawnili, że Trump przeczyta fragment o pokucie z II Księgi Kronik. Wierzą, że posłanie to nawiązuje do uniwersalnego ludzkiego doświadczenia poszukiwania przebaczenia i odkupienia. Słowa, które przeczyta, wyrażają przesłanie o pokorze i potrzebie dążenia do poprawy: „I ukorzy się mój lud, który jest nazwany moim imieniem, i będą się modlić, i szukać mojego oblicza, i odwrócą się od swoich złych dróg, to ja wysłucham z niebios, i odpuszczę ich grzechy i ich ziemię uzdrowię.”
Donald Trump nie pierwszy raz znajduje się w centrum religijnych i politycznych kontrowersji. Jego działania i słowa regularnie przykuwają uwagę mediów na całym świecie, dzieląc opinię publiczną. Tym razem bacznie będą go obserwować nie tylko uczestnicy religijnego wydarzenia, ale również jego przeciwnicy i zwolennicy z całego świata.








Dodaj komentarz