Do tragicznego wypadku doszło na Majorce, gdzie 40-letnia polska kolarka zginęła podczas zjazdu malowniczą trasą Sa Calobra. Kobieta, jadąc wraz z grupą rowerzystów, straciła kontrolę nad rowerem i spadła z wysokości około 15 metrów na skalisty teren. Świadkowie zdarzenia relacjonują, że sytuacja miała miejsce na dziesiątym kilometrze drogi Ma-2141, na odcinku słynącym z trudnych, ostrych zakrętów oraz średniego nachylenia sięgającego 7 procent. Grupa rowerzystów, z którą poruszała się ofiara, nabierała w tym momencie prędkości przed wejściem w zalesiony fragment trasy.
Natychmiast po wypadku pomocy poszkodowanej udzielili towarzyszący jej sportowcy. Na miejscu szybko pojawili się również ratownicy medyczni, straż pożarna oraz grupa ratownictwa górskiego. Ich działania były jednak utrudnione przez strome i skaliste ukształtowanie terenu. Mimo starań ratowników stan kobiety gwałtownie się pogorszył i mimo reanimacji, nie udało się przywrócić jej funkcji życiowych. Niestety, kolarka zmarła na miejscu zdarzenia.
Tożsamość ofiary została ustalona dzięki informacjom od innej grupy rowerzystów z Polski. Służby odnalezione dane pozwoliły na zlokalizowanie hotelu, w którym kobieta przebywała, a wiadomość o tragedii została przekazana jej mężowi.
Trasa Sa Calobra, choć jest uznawana za jedną z najpiękniejszych na Majorce, często bywa miejscem niebezpiecznych incydentów z udziałem kolarzy. Ostre zakręty i zmienne nachylenie wymagają precyzyjnej kontroli prędkości, co nie zawsze jest łatwe do oceny, zwłaszcza przy dużej prędkości. Wypadki, takie jak ten, przypominają o ryzyku, jakie niesie ze sobą ta popularna wśród cyklistów trasa.








Dodaj komentarz