Sekretarz Obrony USA, Pete Hegseth, zaskoczył uczestników oficjalnego nabożeństwa w Pentagonie, recytując „modlitwę” znaną z filmu Quentina Tarantino „Pulp Fiction”. Hegseth przypisał słowa prorokowi Ezechielowi, co natychmiast wyłapali miłośnicy kina, rozpoznawszy w nich monolog postaci granej przez Samuela L. Jacksona.
Podczas comiesięcznego chrześcijańskiego spotkania modlitewnego w Departamencie Obrony, Hegseth przedstawił tekst jako „CSAR 25:17”, rzekomo używany podczas misji ratunkowych amerykańskich pilotów. „Ścieżka zestrzelonego lotnika jest zewsząd otoczona przez niesprawiedliwości samolubnych i tyranię złych ludzi” – mówił, odwołując się do biblijnego kontekstu, którego jednak brakowało w oryginalnym Piśmie Świętym.
W rzeczywistości słowa pochodzą ze scenariusza „Pulp Fiction”, gdzie postać Julesa Winnfielda używa ich przed dokonaniem egzekucji. Tekst, wzbogacony o frazy inspirowane japońskim kinem karate, stał się częścią kultowej sceny w historii kina.
Sytuacja szybko znalazła się w ogniu krytyki w mediach społecznościowych. Internauci wytykają Hegsethowi brak znajomości tekstów religijnych oraz niefortunny wybór cytatu z kontekstu brutalnego filmu w ramach oficjalnej uroczystości.
Wpadka z filmowym cytatem pojawia się w trudnym dla Hegsetha czasie. Demokraci w Izbie Reprezentantów złożyli wniosek o jego impeachment, oskarżając o nadużycie władzy i niewłaściwe zarządzanie departamentem. Dla wielu, incydent ten jest kolejnym dowodem na jego kontrowersyjne podejście do pełnionej funkcji.
W filmie „Pulp Fiction”, monolog Julesa początkowo pełnił rolę rytuału strachu przed egzekucją. Jednak po dramatycznych wydarzeniach następuje w nim przemiana – zaczyna rozumieć, że tekst ten ma głębszy sens, widząc siebie jako „tyrana” i szukając odkupienia.
Czy zatem Hegseth, posługując się tym cytatem, nieświadomie wskazuje na swoją przemianę? Może jego nieoczekiwane odniesienie niesie głębsze przesłanie, które wymaga refleksji.








Dodaj komentarz