Szykuje się prestiżowa porażka PiS w Sejmie? Tusk jest niemal pewien, że do tego dojdzie. „Na 90 procent”

Sprawę wykorzystywania w Polsce systemu do inwigilowania Pegasus bada już senacka komisja. Nie ma ona jednak uprawnień śledczych. Czy zbadaniem tego procederu zajmie się pełnoprawna komisja śledcza? Czy jest to możliwe, biorąc pod uwagę, że w Sejmie większość ma PiS? Donald Tusk, który we wtorek wieczorem (18 stycznia) był gościem „Faktów po faktach” w TVN24 powiedział, że według niego sejmowa komisja śledcza powstanie jeszcze w tej kadencji Sejmu na 90 procent.

To właśnie afera Pegasusa była jednym z głównych wątków rozmowy lidera PO z dziennikarzem TVN24. Donald Tusk w ostrych słowach opisywał stosunek, jaki mają według niego politycy PiS do podsłuchiwania. Wrócił do czasów pierwszych rządów tej partii.

– Znam obsesję Kaczyńskiego, znam obsesję Ziobry. Już nie mówiąc o ich podwładnych. O legendarnym panu Wąsiku, którego osobistym hobby było, zdaje się, słuchanie online podsłuchiwanych osób, jeszcze w latach 2005-2007 – mówił Tusk w TVN24.

Szef Platformy Obywatelskiej mówił, że politycy PiS mają według niego natręctwo związane z podsłuchiwaniem. – Szczerze powiedziawszy dość obrzydliwe, bo to już nie jest tylko polityka. To jest natura podglądaczy, to jest zwyrodniałość – opisywał Donald Tusk.

Dodawał także, że władza oznacza dla PiS obsesję kontroli. – Na końcu ta władza wyrodnieje właśnie w taki sposób – podkreślał. Tusk mówił, że w Polsce kupuje się nielegalnie, za miliony złotych, w ponurych operacjach, nowoczesne narzędzia do walki z terroryzmem po to, żeby podsłuchiwać senatora czy adwokata.

Nawiązywał sprawy do senatora PO Krzysztofa Brejzy, który otrzymał informację z kanadyjskiego laboratorium Citizen Lab, że na jego telefon włamano się przy pomocy systemu Pegasus w 2019 r., kiedy kierował kampanią wyborczą Koalicji Obywatelskiej, przed wyborami parlamentarnymi.

– Na miłość Boga, nie przyzwyczajajmy się do tego. To jest naprawdę rzecz absolutnie nie do zaakceptowania w żadnej demokracji – podkreślał lider PO. – Oni mają naprawdę coś w głowach nie tak, jeśli chodzi o tę obsesję podglądania i podsłuchiwania – dodał.

Na razie kwestię wykorzystywania systemu Pegasus w Polsce bada komisja senacka, powołana przez tę izbę parlamentu, w której większość ma opozycja.

Dziś na pytania senatorów odpowiadał tam prezes NIK Marian Banaś, który poinformował, że podjął decyzję o wszczęciu kontroli doraźnej NIK w zakresie nadzoru państwa nad służbami specjalnymi.

Banaś dodał, że na wezwanie kontrolerów NIK powinien stawić się Jarosław Kaczyński i złożyć zeznania. Co na to Donald Tusk?

– Obawiam się, że ten festiwal lekceważenia państwa prawa, będzie także zaprezentowany w tym przypadku – ocenił. – Trudno mi sobie wyobrazić, żeby Kaczyński zdecydował się na takie przesłuchanie, bo to mogłoby oznaczać koniec PiS i jego kariery politycznej – dodał przewodniczący PO.

Czy Sejm, w którym większość ma PiS, może w tej kadencji powołać komisję śledczą w sprawie Pegasusa?

– Wydaje się, że do końca tego tygodnia będzie już jasne czy jest możliwa większość na zbudowanie komisji śledczej – powiedział Tusk. – Wydaje się, że jest grupa polityków, którzy dzisiaj wspierają władzę, gotowych do powołania takiej komisji – dodał.

Lider PO był dopytywany na ile procent ocenia szanse powołania sejmowej komisji śledczej w sprawie Pegasusa. – Na 90 procent – odparł Tusk.

– Jest bardzo realna szansa, aby komisja śledcza powstała – zaznaczył.

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!