Gazowy kataklizm. Za gaz zapłacimy najwięcej od 13 lat

W poniedziałek akcje Gazpromu na rosyjskiej giełdzie po raz pierwszy od 2008 r. osiągnęły cenę ponad 18 złotych. Jednocześnie od miesiąca koncern ogranicza dostawy na teren Unii Europejskiej. Gdy ceny gazu na europejskim rynku rosną o niemal pięć procent, eksperci mówią o ciężkiej zimie – informuje „Rzeczpospolita”.

Z początkiem tygodnia ceny gazu na europejskim rynku kontraktów terminowych zbliżyły się do 900 dol. za tysiąc metrów sześciennych, jak wynika z danych ICE Futures, które przytacza dziennik. Jak ostrzegają eksperci, rekordowe ceny gazu niechybnie wpłyną na ceny energii elektrycznej.

Arne Esterlind, konsultant ds. rynku energetycznego w Shepherd Energy jako jedną z głównych przyczyn obecnej sytuacji wskazuje ograniczenie dostaw gazu z Rosji, z którym UE mierzy się już od miesiąca.

Co więcej, według dziennika, który powołuje się na wypowiedź eksperta, na zmiany w październiku nie ma co liczyć. Wręcz przeciwnie, Rosja zarezerwowała na kolejny miesiąc „niezwykle małą” przepustowość gazu. Esterlind dodaje również, że Europa ma problemy, ponieważ znaczna część systemów energetycznych takich jak, elektrownie wiatrowe czy wodne, zależne są od warunków pogodowych.

Na obecną sytuację wpływ ma również spadek dostaw LNG z USA, gdzie Brazylia wykupiła znaczną część amerykańskiego gazowego eksportu. To wszystko razem sprawia, że gaz w Europie jest najdroższy od 13 lat, a dalsze podwyżki cen nie są wykluczone.

 Cieszymy się, że jesteś z nami. Zapisz się na newsletter Onetu, aby otrzymywać od nas najbardziej wartościowe treści. 

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!