Burzliwe posiedzenie komisji. PiS przegrywa głosowanie, a później… odwraca wynik

Przebieg posiedzenia połączonych komisji finansów i samorządu terytorialnego okazał się bardzo burzliwy. Opozycja nieoczekiwanie wygrała głosowanie nad jedną z poprawek, jednak po przerwie zarządzono kolejne głosowanie, które anulowało poprawkę opozycji i odwróciło wynik głosowania na korzyść PiS. Politycy opozycji głośno protestowali, mówili o „witkowaniu” i krzyczeli: reasumpcja.

Połączone komisje finansów publicznych i samorządu terytorialnego i polityki regionalnej debatowały w czwartek przed południem nad rządowym projektem ustawy o wsparciu jednostek samorządu terytorialnego. Podczas prac nad ustawą, poseł Michał Gramatyka (Polska 2050) zgłosił poprawkę, która zakładała zwiększenie udziału samorządów we wpływach z podatku PIT.

Opozycja nieoczekiwanie zwyciężyła w głosowaniu stosunkiem głosów 32 do 28. Po przerwie doszło jednak do zaskakującego zwrotu akcji. Posłowie PiS stwierdzili, że przegłosowana przez opozycję poprawka wprowadza sprzeczności w ustawie, przez co jest wadliwa. Poseł Włodzimierz Tomaszewski (Partia Republikańska – nieoficjalny koalicjant PiS), zgłosił wniosek o anulowanie wygranej przez opozycję poprawki i powrót do stanu projektu ustawy sprzed głosowania.

Opozycja krzyczy: Reasumpcja!

Wniosek wywołał burzę na sali. Poseł Marek Sowa (PO) wskazywał, że PiS kolejny raz uprawia „witkowanie” (aluzja do reasumpcji przegranego przez PiS głosowania, której w Sejmie dokonała marszałek Elżbieta Witek – przyp. red.). Jak dodał, ewentualne sprzeczności, czy błędy w ustawach powinny być przedmiotem prac podczas drugiego czytania projektu lub analiz senackich, a nie „głosowania do skutku”. Z sali dało się również słyszeć okrzyki „reasumpcja”. – To nie jest żadna reasumpcja tylko dostosowanie treści – odpowiadał prowadzący obrady Henryk Kowalczyk.

Głos w sprawie zabrał również przedstawiciel Biura Legislacyjnego Sejmu, który stwierdził, że komisja może podjąć decyzję o powrocie do rozpoznawania danej sprawy. Pojawiły się jednak niejasności, jak dokładnie miałby w tym przypadku brzmieć taki wniosek. Ostatecznie, posłowie byli nieco zagubieni podczas kolejnego głosowania i dopytywali się wzajemnie, jaki dokładnie wniosek jest głosowany.

Ostatecznie głosowanie nad powtórzeniem głosowania się odbyło i PiS większością 37 do 29 zdecydował o ponownym rozpatrzeniu poprawki posła Gramatyki. Podczas powtórzonego głosowania poprawka Michała Gramatyki już nie zdobyła większości. – Parlamentaryzm nie powinien polegać na tym, że odwracają państwo wynik głosowania. Pan przewodniczący ma pełne prawo do tego, żeby stanąć obok marszałek Witek w dziedzinie spontanicznych reasumpcji i przegranych głosowań – mówił później poseł Polski 2050.

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!