Niedzielski zapowiada szczepienia uczniów. Kiedy ruszą?

Niedzielski zapowiada szczepienia uczniów. Kiedy ruszą

Będziemy robili wszystko, żeby nauczanie stacjonarne było jak najdłużej, założenie jest takie, żeby nie było przerwy w stacjonarnej nauce – oświadczył minister zdrowia podczas pierwszego dnia nauki w rozmowie z „RMF FM”. Podkreślił również, że już niedługo rozpoczną się sczepienia dla dzieci i młodzieży.

Adam Niedzielski był gościem porannej rozmowy w „RMF FM”. Dopytywany o szczepienia dla dzieci, wyznał, że cały proces szczepień ruszy już w trzecim tygodniu września. Chodzi o uczniów w wieku 12-15 lat. W tej grupie zaszczepionych ok. 700 tys. nastolatków na ok. 3 mln. Podkreślił przy tym, że domyślną formą nauki w szkołach i na uczelniach wyższych będzie nauka stacjonarna.

Niedzielski: czwarta fala będzie lżejsza

– Dzisiaj będzie ponad 350 przypadków, co w stosunku do poprzedniego tygodnia oznacza ponad 50-procentowy wzrost, więc może dobrze, że jest to taki sygnał, który ma nas zdyscyplinować i przypomnieć o tym, że pandemia cały czas jest z nami – powiedział Niedzielski. Podkreślił, że z uwagi na liczbę osób zaszczepionych czwarta fala nie będzie takim obciążeniem dla systemu służby zdrowia jak poprzednie.

– Ci, co się nie zaszczepili, są o wiele bardziej narażeni na te najgorsze konsekwencje – stwierdził Niedzielski. – Więcej ludzi jest zabezpieczonych, na pewno ta fala pandemii będzie się w mniejszym stopniu przekładała na liczbę hospitalizacji i zgonów – dodał minister zdrowia.

Niedzielski: w Polsce nie ma za dużo szpitali

Prowadzący rozmowę zapytał ministra również o kontrowersyjne słowa marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Podczas niedzielnego wystąpienia na Campus Polska polityk powiedział, jak w ciągu kilkunastu lat w Danii zdecydowano się zmniejszyć liczbę szpitali ze 132 do 16. Mówił, że z wielu niedoposażonych szpitali, z brakami personalnymi, stworzono kilkanaście dużych świetnie wyposażonych szpitali, w których zatrudniono wszystkich lekarzy i pielęgniarki z poprzednich placówek.

– Zobaczcie, 16 szpitali na pięć milionów (mieszkańców), to w Polsce powinno być 130, około, na 40 milionów. A jest prawie tysiąc – bez ludzi, bez sprzętu i jak tak będzie dalej, to nic z tego nie będzie – mówił Grodzki.

Szef resortu zdrowia, pytany, czy w Polsce nie ma za dużo szpitali, odparł, że nie zgadza się z wizją marszałka Senatu. – Sprowadzanie dyskusji na temat przyszłego kształtu szpitalnictwa do prostego mówienia o tym, że ich powinno być ileś, a nie mówienie o całym kontekście zmiany całego systemu opieki zdrowotnej, to pierwszy błąd logiczny – tłumaczył.

– A drugi błąd logiczny to wyznaczanie liczby szpitali i kładzenie nacisku na ich ewentualną likwidację. Nie w tę stronę trzeba iść, dostępność usług medycznych powinna być jak największa – dodał.

Jeszcze w styczniu 2012.r. minister Niedzielski sam zapowiedział w TVN24 prace nad koncepcją centralizacji szpitali prowadzonych przez samorządy. Miałby jej przejąć Skarb Państwa. Pomysł ten skrytykował Włodzimierz Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem taka centralizacja oznacza zamykanie małych placówek.

fakt.pl

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!