Jak tak można?! Przyjaciel Kaczyńskiego UDERZA w człowieka prezesa PiS! MOCNE OSKARŻENIA

Przyjaciel Kaczyńskiego UDERZA w człowieka prezesa PiS

Czegoś takiego Jarosław Kaczyński (71 l.) się nie spodziewał! Jego bliski współpracownik od lat, jeszcze z czasów Porozumienia Centrum, poseł Lech Kołakowski (57 l.) rzucił partyjną legitymacją i odszedł z PiS w akcie buntu wobec ustawy dotyczącej „piątki dla zwierząt”! Zapowiedział, że powstanie nowe koło w Sejmie, a z PiS może odejść jeszcze co najmniej kilku posłów. – Trwają w tej sprawie rozmowy. Dzięki rolnikom wygrywamy wybory, a teraz PiS jedną ustawą chce uderzyć w ich interesy?! Nie godzę się na to! – mówi nam poseł Lech Kołakowski, który wprost bije też w Michała Moskala, bliskiego współpracownika prezesa PiS, który firmował „piątkę dla zwierząt”. Sejmowa większość wisi na włosku!

Od 1991 należał do Porozumienia Centrum (był prezesem zarządu wojewódzkiego w Łomży) a w 2001 dołączył do Prawa i Sprawiedliwości. – Bardzo cenię Jarosława Kaczyńskiego, ale poróżniła nas teraz „piątka dla zwierząt”. Opuszczam PiS, bo nie godzę się na jakiekolwiek majstrowanie przy sprawach, które zaszkodzą rolnikom! – oburza się w rozmowie z nami Lech Kołakowski. Już we wrześniu polityk był jednym z posłów PiS, którzy zostali zawieszeni w prawach członka partii po tym, jak sprzeciwili się woli Kaczyńskiego i zagłosowali przeciwko „piątce dla zwierząt”. – Od maja co tydzień zabiegałem o spotkanie z Kaczyńskim i ciągle mi odmawiano. Cały czas były widocznie pilniejsze sprawy… Rozmowę z prezesem uniemożliwiało mi jego otoczenie, mam tu na myśli Michała Moskala. Bardzo cenię prezesa PiS, znamy się od 30 lat z czasów PC, mam jednak żal do jego otoczenia – zaznacza Kołakowski, który w sprawie nowego koła w Sejmie rozmawia z kilkoma posłami PiS. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, chodzi o byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego (59 l.) i posłanki Katarzynę Czocharę (51 l.) oraz Teresę Hałas (67 l.).

Tymczasem już teraz sejmowa większość PiS wisi na włosku. – Trzeba też trochę rozumieć zachowanie Kołakowskiego, bo na Podlasiu skąd wybierany jest poseł znajduje się dużo rolników. Teraz na pewno ta większość nasza wisi na włosku i na pewno to odejście nie było potrzebne, ale taka jest polityka. Musimy szukać dalszych rozwiązań – komentuje nam były minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel (67 l.).

SE.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*