Trump ukarał Merkel, a straciła wschodnia flanka NATO

Dzisiejsza decyzja Pentagonu o przerzuceniu prawie 12 tys. żołnierzy z Niemiec do innych krajów jest decyzją czysto polityczną. Chodzi o ukaranie Niemców. Za co? Na pewno nie za zbyt małe wydatki na NATO.

Prezydent Trump od wielu tygodni twierdził, że Niemcy nie płacą wystarczająco dużo na wspólną obronę, by zasługiwali na tak dużą liczbę żołnierzy USA. Z 36 tys. obecnie stacjonujących tam wojsk Trump kazał więc zmniejszyć tę liczbę do 25 tys.

Pentagon ogłosił dziś przerzucenie, w ramach zmniejszania kontyngentu w Niemczech, także dwóch ważnych i prestiżowych dowództw: dowództwa sił USA w Europie i dowództwa sił USA w Afryce.

Nie są to duże struktury, ale niezwykle ważne z politycznego i dyplomatycznego punktu widzenia. Ich wyjazd z Niemiec jest ciosem w prestiż tego państwa i w wagę sojuszu niemiecko-amerykańskiego.

Pentagon ogłosił dziś jednak, że zdecydowana większość sił wycofywanych z Niemiec trafi do dwóch krajów na zachód i południe od Niemiec – do Włoch i do Belgii. To obala jednak jakiekolwiek argumenty ekonomiczne Trumpa, bowiem i Włochy, i Belgia wydają na obronę o wiele mniej, niż Niemcy.

Niemcy wydają na wojsko 1,38 proc. swojego PKB. To o wiele mniej od 2 proc. PKB, ale to i tak o wiele więcej niż wydają Włosi (1,22 proc.) lub Belgowie (zaledwie 0,93 proc.).

Argument o tym, że Niemcy zostaną ukarani za zbyt małe nakłady na obronę Sojuszu, nie trzyma się kupy. Pozostaje zobaczyć, ile z wycofywanych z Niemiec wojsk trafi do Polski, bo sekretarz obrony USA nie podał dziś w tej sprawie żadnych szczegółów, choć Polska była wspominana kilka razy jako potencjalne miejsce stacjonowania części z tych sił.

Sekretarz obrony USA twierdzi, że ogłoszone dziś decyzje są wyrazem strategii obronnej USA. Jeśli tak jest, to wschodnia flanka NATO nie widnieje w niej szczególnie mocno, bowiem ogłoszone dziś wysłanie F-16 do Włoch jej nie wzmacnia, podobnie jak nie wzmacnia jej przesunięcie dowództwa europejskiego USA daleko na zachód Europy.

Jedyne, co po dzisiejszych decyzjach Pentagonu jest jasne, to niechęć Donalda Trumpa do Angeli Merkel. Trudno się pozbyć wrażenia, że właśnie ukaranie kanclerz Niemiec było głównym motywem podejmowanych decyzji.

BARTOSZ WĘGLARCZYK

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

1 Komentarz

  1. Niemcy są silnym przeciwnikiem amerykanów. T. nie mógł inaczej uderzyć to zbiera swoich ludzików wraz z zabawkami. A Niemcom w to graj. Wschodni okupant wyniósł się już dawno a „przyjaciele” dalej się gościli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*