Zamieszanie z głosowaniem Kingi Dudy! Odprawili ją z kwitkiem…

A to niespodzianka. Kinga Duda (25 l.) wyszła z komisji wyborczej, nie oddając głosu. Udało się to dopiero za drugim podejściem. Okazało się bowiem, że córka prezydenckiej pary do oddania ważnego głosu potrzebuje nie tylko dowodu, ale i paszportu. Wszystko dlatego, że w pierwszej turze głosowała korespondencyjnie w Wielkiej Brytanii.

Prezydent Andrzej Duda z małżonką głosowali w lokalu wyborczym w Zespole Szkół przy ul. Mackiewicza 15 wczesnym popołudniem.

 Kinga wyszła bez karty 

W szkole na Prądniku Białym pojawili się razem z córką Kingą. Cała trójka weszła do budynku w obowiązkowych maskach na twarzach, na miejsce przyjechali rządowym samochodem, w obstawie funkcjonariuszy Służb Ochrony Państwa. Jak wynika z relacji fotoreporterki „Gazety Wyborczej”, mimo że do lokalu wyborczego weszła cała rodzina Dudów, głos oddała tylko para prezydencka. Kinga opuściła stolik komisji wyborczej bez karty do głosowania i wyszła z lokalu.

Taki scenariusz potwierdza Kancelaria Prezydenta RP. – Rzeczywiście było zamieszanie, ponieważ Kinga w pierwszej turze głosowała w Londynie i stamtąd miała zaświadczenie, które pokazała w Krakowie. Był w nim jednak numer paszportu, a Kinga miała ze sobą dowód osobisty. Dlatego musiała wrócić do domu po paszport – mówi Błażej Spychalski, prezydencki rzecznik. Kinga Duda wróciła do komisji wyborczej z paszportem i oddała głos, ale już bez obecności mediów.

 Powrót do kraju na wybory 

Córka prezydenckiej pary przyleciała do Polski zaledwie kilka dni temu. Nie było jej już kilka miesięcy w kraju, bo zaraz po jej przeprowadzce do Wielkiej Brytanii wybuchła epidemia koronawirusa. 

25-letnia Kinga Duda po ukończeniu studiów prawniczych na Uniwersytecie Jagiellońskim najpierw dostała się na trzymiesięczny staż do jednej z najbardziej renomowanych kancelarii w Warszawie, a niedługo później została wyróżniona w międzynarodowym konkursie prawniczym. Nagrodą okazał się staż w kancelarii w Londynie.

W lutym przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii. W pierwszej turze wyborów prezydenckich głosowała korespondencyjnie na Wyspach.

Córka Andrzeja Dudy wróciła do Polski na kilka dni przed II turą

Kinga Duda za pierwszym podejściem nie oddała głosu

Córka pary prezydenckiej w I turze głosowała korespondencyjnie w Wielkiej Brytanii

Kinga Duda, aby dostać kartę, musiała okazać nie tylko dowód, ale i paszport

Córka pary prezydenckiej pojechała po dokument z prezydencką ochroną do domu

Kiedy Kinga Duda wróciła z paszportem, udało się jej oddać głos

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*