Rodzice Tadeusza Rydzyka nie mieli ślubu. Oto najpilniej strzeżone tajemnice redemptorysty

Tadeusz Rydzyk w Polsce zyskał sławę głównie dzięki Radiu Maryja i kontrowersjami związanymi z często chorobliwym uwielbieniem, jakim darzy go rzesza emerytów i rencistów. Znany duchowny od wielu lat zajmuje się szerzeniem prawd religii chrześcijańskiej za pośrednictwem głównych kanałów medialnych Kościoła katolickiego w Polsce.

Świeci przykładem wielu oddanym katolikom, ale jak każdy, ma swoje tajemnice i sekrety, o których wolałby nie wspominać. Przedstawiamy kilka faktów z życia Tadeusza Rydzyka.

Tadeusz Rydzyk jest uważany za jedną z najważniejszych i najbardziej wpływowych osobistości w szeregach polskiego Kościoła katolickiego. Mówi się, że jest redemptorystą, czyli członkiem Zgromadzenia Najświętszego Odkupienia, które ma nieść pomoc osobom ubogim duchowo i materialnie. Wielu mogłoby pokusić się o stwierdzenie, że Ojciec Rydzyk wydaje się nie stosować w pełni do założeń redemptorystów. Słyszy się wiele plotek na temat jego ogromnych bogactw, które ukrywa przed światem.

Tadeusz Rydzyk świeci dla wielu ludzi przykładem jako doskonały przedsiębiorca. Dzięki datkom, jałmużnom i funduszach, które stale otrzymuje za pośrednictwem wszystkich swoich działalności, jest w stanie sfinansować i stale rozwijać „imperium”, jakim są m.in. rozgłośnia radiowa Radia Maryja, Telewizja Trwam, Fundacja Lux Veritatis oraz Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, gdzie Tadeusz Rydzyk był rektorem, wykładowcą i przewodniczącym Rady Naukowej. Wydano książkę „Imperator”, w której opisano szerzej jego dokonania.

Tadeusz Rydzyk jest doktorem nauk teologicznych i jako osoba z ogromną wiedzą na tematy religijne, jest dla wielu godnym wzorem do naśladowania. Na swoich rekolekcjach i przemówieniach gromadzi często liczbę sięgającą wielu tysięcy słuchaczy. Porusza tematy religijne, moralne, społeczne i takie, które są kontrowersyjne w świetle obecnej sytuacji w Polsce. Jako duchowny, zarzeka się do mówienia tylko i wyłącznie prawdy, dlatego, gdy nie chce o czymś mówić, po prostu urywa temat. Z dziennikarzami TVN-u nie nawiązuje dłuższej rozmowy, przeważnie wszelkie pytania kwitując krótkim „szczęść Boże”. O Tadeuszu Rydzyku jest kilka faktów, które on sam wolałby zamieść pod dywan. Prezentujemy kilka z nich.

Był dzieckiem z nieślubnego związku

Tadeusz Rydzyk urodził się w Olkuszu, w czasach powszechnego ubóstwa. Mieszkał wraz z czwórką rodzeństwa na terenie fabryki, w której pracowała jego matka. Tadeusz był dzieckiem z nieślubnego związku jego matki, która był wdową. Od najmłodszych lat był związany z Kościołem, o co bardzo dbała jego mama.

Księża nie chcieli go przyjąć do zakonu

Tadeusz Rydzyk od początku musiał wysłuchiwać od innych księży, że jest nieprawowitym dzieckiem ze związku nieformalnego. Miał przez to sporo problemów na początku swojej drogi do kariery. Informacja o jego rodzicach spotkała się z dezaprobatą redemptorystów, ale koniec końców udało mu się dostać w szeregi zakonu.

Przełamywał kanony doktryny

Tadeusz Rydzyk szybko stał się ulubionym duchownym młodzieży. Wychodził poza ramy, organizował ogniska, spotkania i grał na gitarze. To, co nie podobało się ówcześnie innym duchownym, było przełamywanie standardów Kościoła, choć na jego kazania przychodziły tłumy.

Wzbogacił się na nielegalnym biznesie?

W 1986 roku Tadeusz Rydzyk zniknął bez śladu. Nie wrócił do kraju po pielgrzymce do Watykanu i nikt nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, co się z nim stało. Nie chciał wracać do kraju, a zakon redemptorystów nałożył na niego karę suspensy, której on zwyczajnie nie odebrał. Jak się okazało, pomoc przyniosły mu siostry zakonne w jednym z Niemieckich klasztorów. Rzekomo rozpoczął tam handel samochodami i wystawiał nieprawdziwe akty darowizny, posługując się nielegalnie pieczątką zakonu. Do Polski wrócił dwa lata po tych wydarzeniach.

Nie wróżono mu świetlanej przyszłości

Podczas pobytu w Niemczech, o. Rydzyk poznał pierwszego sponsora dla swojego Radia Maryja. O pomyśle o. Rydzyka mówiono, że jest klapą i nie wróżono świetlanej przyszłości dla jego działalności, jak się okazało wszyscy byli w błędzie, a Radio rozwijało się niezwykle prężnie.

Mówiono, że był niedojrzały

Zanim zdecydował, że zostanie duchownym, dostał się do zawodówki, gdzie uczył się obróbki metalu. Nigdy nie słynął z dobrych ocen w szkole i miał problemy w zdaniu podstawowej matury.

– Dawałem mu korepetycje z matematyki. Po kilku lekcjach powiedziałem prefektowi, że Rydzyk nie nadaje się na księdza. Nie chodziło mi tylko o to, że w ząb nie umiał liczyć, ale o to, że był niedojrzały, taki dzidziuś, ciepłe kluchy, podlizywał się komu popadnie. Prefekt powiedział, że może i Rydzyk nie jest mądry, ale przynajmniej pobożny, i że księdzu nie jest potrzebna matematyka (…) – opowiadał ks. Galiński w książce „W rodzinie ojca mego”.

Sekretny telefon do Radia Maryja

Roman Giertych, polityk oraz były minister edukacji wspomniał o sekretnej linii telefonicznej, na którą mogą dodzwonić się tylko wtajemniczeni. Rzekomo jest ona zarezerwowana tylko dla polityków, którzy anonimowo chcą powiedzieć coś na antenie.

– W Radiu Maryja jest specjalny telefon, dzięki któremu na antenę może dodzwonić się ten, kto powinien – wspomniał o tajemnicach Radia, Roman Giertych.

Ukrywa posiadłość w górach

Tadeusz Rydzyk ukrywa przed światem swoją posiadłość w Brzegach pod Zakopanem. O domu w górach nie mówią nawet górale, którzy unikają każdych pytań na temat duchownego. Prawdopodobnie jest to jakiś rodzaj domku letniskowego, ale o. Rydzyk nie chwali się swoimi planami urlopowymi.

MICHAŁ KUBACKI

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

4 Komentarze

  1. Trzeba być bardzo podłym by obnażać cudz e słabości i ba wić się w sędziego. Te sprawy należą do Boga.Trz Eee ba się zająć swoimi grzechami i za nie pokutować.

  2. zwracam się do autora tych treści, by miał dość odwagi i opublikował swoje grzechy i swojej rodziny a na pewno znajdą si tacy, którzy się zachwycą i brawo będą bi i polubią to. Myślę ,że Pan Bóg będzie zadowolony i da nagrodę specjalną. Zamiast pastwić się nad innymi, to warto zająć się sobą mimo wszystko.

  3. Ale festiwal obrony przedsiębiorcy w sutannie. Niesamowite jak ten facet omamia emerytów. Chlop opracował metodę „na wnuczka” w dodatku korespondencyjnie i przez radio, przekręt stulecia. A wszytko pod przychylnym okiem obecnej władzy ktora zawdzięcza mu zwycięstwo w wyborach i spłaca dług. Cos niesamowitego, nie wiem czy byl taki drugi przypadek w skali świata chrześcijańskiego.
    Ktos kiedys napisze bestseller na ten temat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*