Notre Dame może się zawalić w każdej chwili. Najgorsze dopiero nadchodzi

Specjaliści nadal obawiają się o los konstrukcji katedry Notre Dame po pożarze. Mury są wrażliwe, a całą konstrukcja narażona na kolejną katastrofę, choćby na skutek silnego wiatru. Niebezpieczeństwo potrwa do końca lata.

Przynajmniej cztery miesiące potrwają podstawowe prace zabezpieczające, które mają zapewnić wzmocnienie konstrukcji jeszcze przed pracami renowacyjnymi. Ten pierwszy etap obarczony jest największym ryzykiem.

Specjaliści najbardziej obawiają się wichur. Podmuchy wiatru wiejącego z szybkością ponad 90 km/h oznaczałyby realną możliwość katastrofy. Wcześniej katedra mogła wytrzymać wichury do 220 km/h. Niestety wiosna to okres niespokojny w pogodzie i silne wiatry pojawiają się dość często.

Na razie trwają prace zabezpieczające wnętrze przed opadami deszczu. Po tygodniu prac cały dach został okryty plandekami.

W najbliższym tygodniu będzie miało miejsce oczyszczanie wnętrza katedry z gruzu i wypalonych belek. Tony gruzu zostaną też przebadane przez policję, która nadal próbuje ustalić przyczyny pożaru.

NCZAS.COM

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*