Pijani oficerowie Wojska Polskiego pobili policjantów. Zapadnie wyrok

Po świętach poznamy wyrok w sprawie trzech oficerów 15. Giżyckiej Dywizji Zmechanizowanej Wojska Polskiego oskarżonych o znieważenie i naruszenie nietykalności policjantów. Mężczyźni, będąc pod wpływem alkoholu, pobili funkcjonariuszy, którzy zostali wezwani na interwencję.

Do zdarzenia doszło we wrześniu 2016 roku w giżyckim hotelu. Wezwani na interwencję wobec pijanych gości policjanci zostali zaatakowani. Napastnikami byli pijani żołnierze 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej. Trzech policjantów w wyniku tego zdarzenia trafiło na obserwację do szpitala.

Oficerów, których po wytrzeźwieniu przekazano żandarmerii, kilka dni po zdarzeniu usunięto z szeregów brygady.

Prokuratura postawiła im zarzut znieważenia i naruszenia nietykalności policjantów. Oskarżeni nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów.

Wobec Arkadiusza K. zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 10 tysięcy złotych. Wobec Piotra B. zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 15 tysięcy złotych. Zaś wobec Roberta J. zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 7 tysięcy złotych.

Oskarżonym grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

31 grudnia przed giżyckim sądem zapadnie wyrok w tej sprawie.

OLSZTYN.COM.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

14 Komentarze

  1. I to jest efekt 30 lat dewastacji i armii i całych służb mundurowych… Kiedyś milicjant napiłby się z nimi kielicha i grzecznie poprosił aby zachowywali się cicho a żołnierz by usłuchał gdyż wiedziałby że tamten też jest na służbie…

  2. Ale pitolicie farmazony. Uprzedzę falę hejtu…. Tak byłem żołnierzem i tak byłem policjantem. Nie znamy – ani Wy ani ja- faktycznego przebiegu interwencji. Nie byliście na miejscu tych policjantów. Z tego co wiem była tam dziewczyna w patrolu i też dostała. Nie wypowiadam się co do wyszkolenia żołnierzy. Mogli znać coś więcej niż podstawowe chwyty obezwładniające- jakich uczą w Policji. Jeśli chodzi o system szkolenia w Policji pod kątem walki na ulicy- to dno i 3 metry mułu. Jak się sam nie uczysz, to nic nie umiesz. Materiał jaki przychodzi do „Firmy” to druga bolączka. Niestety byli skazani na porażkę, pomimo przewagi liczbowej. Polecam tym wszystkim krzykaczom z tego tematu stanąć kiedyś do frontalnej walki z kimś kto wie jak się bić. Wiedząc, że ma sie na sobie mundur a przy boku pistolet. Którego użyć nie można a pilnować trzeba. Polecam podjąć walkę wiedząc, ze trzeba pilnować siebie – a w szczególności partnera lub partnerki…co by nie spier….li. Tak…żeby nie uciekli. Taki mamy materiał. Druga rzecz – pokonaj kolesia, który ćwiczył jakikolwiek sport zawodowo, sztuki walki, lub napier…la się co dzień pod blokiem. Życzę szczęścia. Wypowiadaj się więc jeden z drugim dopiero wtedy gdy przemyślisz. Niestety my Polacy mamy to we krwi, ze będziemy wszystkim mówić co powinni zrobić, sami nawet nie mając o tym pojęcia.

  3. Wojskowy ma „prać” a jak nie umie to niech idzie na księdza. Tylko takim wojskowym można powierzyć obronę Ojczyzny a nie maminsynkom. Do awantury wojskowych powinna przyjechać żandarmeria wojskowa a nie jakaś dziewucha. Dowodzący wojskiem nadają się do dowodzenia ministrantami a nie chłopami szkolonymi do walki i zabijania. Takie wychodowane „cioty” holenderskie nie reagowały jak mordowano bezbronnych ludzi w wojnie w byłej Jugosławi. Patrzyła taka „ciota” i nic bo się bała o własny tyłek, tfu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*