„Zapad-2017” to niezbędna odpowiedź na rosnącą militaryzację NATO?

Minister obrony Białorusi, generał Andriej Rawkow w wywiadzie dla rosyjskiej agencji informacyjnej TASS ujawnił nieco szczegółów na temat zbliżających się białorusko-rosyjskich manewrów wojskowych.

Gen. Rawkow zaprzeczał, że manewry są odpowiedzią na stworzenie „wschodniej flanki NATO”, „choć te działania wywołują faktyczną troskę u kierownictwa Państwa Związkowego [Rosji i Białorusi]”. Jak podkreślał manewry mają umożliwić przećwiczenie współpracy „sztabów różnych poziomów” obu armii.

Białoruski minister wyjaśnił, że „praktyczne działania organów resortu obrony i wojsk” odbędą się w Białorusi na sześciu poligonach: Lepelski, Borysowski, Łoswido, Osipowiczskij, Rużanskij, Domanowskij, a także w pobliżu miejscowości Dretuń. W manewrach, w tym logistycznych do nich przygotowaniach, weźmie udział ogółem 12,7 tys. żołnierzy obu armii, z tego 10,2 tys. faktycznie znajdzie na terytorium Białorusi. Wśród tej drugiej grupy 7,2 tys. stanowić będą żołnierze armii białoruskiej. Żołnierze wykorzystają w trakcie swoich ćwiczeń 680 jednostek sprzętu bojowego.

Komentarze sugerujące, że kilka tysięcy rosyjskich żołnierzy może pozostać po manewrach na terytorium Białorusi, jej minister obrony określił jako „oparte nie na faktach, a na domysłach”. Gen. Rawkow dezawuował komentarze sugerujące, że białoruscy i rosyjscy żołnierze będą ćwiczyć przebijanie korytarza do obwodu kaliningradzkiego przez terytorium Polski i Litwy. Komentarze taki określił jako „koniunkturalne”.

„Dla przykładu można porównać charakterystyki ćwiczeń „Zapad-2017” z parametrami [natowskich] ćwiczeń „Anakonda-2016” przeprowadzonych w 2016 r. w Polsce. Przychodzi skonstatować, że według wskaźników ilościowych, nasi zachodni partnerzy osiągnęli przeważającą wielokrotność. W nich [ćwiczeniach „Anakonda”] użyto 30 tys. stanu osobowego [armii] państw-członków NATO przeciw 12,7 tys. żołnierzom Państwa Związkowego [Rosji i Białorusi], ponad 3 tys. jednostek uzbrojenia i sprzętu wojskowego przeciw 680″ – wyliczał białoruski minister obrony. Jednocześni ocenił, że ubiegłoroczne ćwiczenia NATO miały „nieprzyjazny charakter” wobec jego państwa. Gen. Rawkow określił więc ruchy armii Białorusi i Rosji jako „niezbędną odpowiedź”. Podkreślił przy tym, że mimo to „zaprosiliśmy naszych partnerów, żaby oni naocznie przekonali się, że ćwiczenia nie obejmują tych zadań, o których oni mówią”, mówiąc o obserwatorach z państw zachodnich.

JAKUB MOŹNIAK

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*