Białoruskie MSW wypowiada wojnę nazistowskim tatuażom

Za przyozdobienie ciała nielegalnymi symbolami grozi grzywna do 317 dol. lub 15 dni aresztu.

 

Projekt ustawy wprowadza kary za wytatuowanie nie tylko swastyki. Na cenzurowanym znalazły się też celtycki krzyż, symbole wojskowych organizacji uznanych za przestępcze przez Międzynarodowy Trybunał w Norymberdze, a także te odwołujące się pośrednio do nazizmu, takie jak „88” oznaczające pozdrowienie „Heil Hitler”. Osoba oskarżona o posiadanie zakazanego tatuażu może uniknąć odpowiedzialności, jeżeli przed rozprawą sądową zdoła go usunąć.

Polowanie rozpoczęło się od wprowadzenia zmian w prawie. „Sowietskaja Biełarussija”, gazeta bliska prezydenckiej administracji, opisała historię 31-letniego Jauhiena Andruszkiewicza, który ma wytatuowaną na ramieniu swastykę i symbol „SS” na lewej ręce. Milicja namierzyła go dzięki przypadkowej fotografii, która pojawiła się w prasie. Służby natychmiast rozpoczęły aktywną pracę wychowawczą.

„W lipcu dwukrotnie ukarano go aresztem. Za pierwszym razem przyczyną były chuligańskie wybryki, kolejny raz zamknięto go na pięć dni za szerzenie nazistowskiej propagandy. Milicjanci będą od teraz jego stałymi gośćmi, co oznacza kolejne areszty” – napisała gazeta. W artykule zwrócono uwagę, że wyjściem z sytuacji jest usunięcie kontrowersyjnych symboli.

Ministerstwo spraw wewnętrznych zapowiedziało prowadzenie zakrojonej na szeroką skalę kampanii wymierzonej w posiadaczy nazistowskich tatuaży. Milicjanci mają wyłapywać ich posiadaczy na plażach, basenach i siłowniach. Pod szczególną kontrolą znajdą się też salony tatuaży. Artyści wykonujący zakazane symbole również mogą zostać ukarani.

– Od czasu protestów na ukraińskim Majdanie białoruskie służby prowadzą działania wymierzone w środowisko piłkarskich kibiców. Wiadomo, że w tym towarzystwie są osoby o radykalnie prawicowych poglądach, niektórzy z nich mają takie tatuaże – powiedział „Wyborczej” białoruski publicysta Zmicier Pankawiec.

Niektórzy Białorusini walczący po stronie Ukrainy na wschodzie kraju również posiadają na ciele zakazane symbole nazistowskie. Jednym z nich jest aresztowany Stanisłau Hanczarou, walczący w kontrowersyjnym pułku „Azow”, który oprócz swastyki na plecach ma wytatuowane „88”. Zdaniem Pankawca aktywny udział osób z kibicowskiego ruchu na Majdanie oraz ich późniejsze zaangażowanie w donbaski konflikt zbrojny spowodowało.

– Jeżeli ktoś posiada nazistowskie tatuaże, to nikt go bronić nie będzie – uważa Pankawiec. Nowe przepisy przyniosły już rezultaty. Andruszkiewicz poinformował media, że zamierza usunąć zakazane symbole.

WYBORCZA.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*