Obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce może zakończyć się interwencją Rosji

Według Grzegorza Brauna, lidera ruchu Pobudka, niedawne wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę tarczy antyrakietowej to „spektakl doskonale spełniający aktualne potrzeby imperium: rozgrywanie polskiej karty w negocjacjach Waszyngtonu z Moskwą”.

Sugeruje również, że obecność amerykańskich żołnierzy nad Wisłą może spowodować odpowiedź Rosji – „deeskalacyjne” uderzenie bronią niekonwencjonalną o limitowanym tonażu.

Tekst Grzegorza Brauna zatytułowany: „Anakonda nadpełza. Czy możliwa jest obca interwencja w Polsce?” opublikowany został na łamach tygodnika „Polska Niepodległa”. Reżyser wspomina w nim o manewrach „Anakonda”, które mają być największymi od czasów demontażu Układu Warszawskiego. Twierdzi, że manewry te są realną perspektywą, w przeciwieństwie do budowy „mitycznej tarczy antyrakietowej”.

Według byłego kandydata na prezydenta „spektakl w Redzikowie najwyraźniej doskonale spełnia aktualne potrzeby imperium: rozgrywanie polskiej karty w negocjacjach Waszyngtonu z Moskwą”. Braun nie wyklucza jednak, że ten spektakl „to tylko gra w dobrego i złego policjanta, którą obaj wielcy a bezwzględni gracze uprawiają na użytek naiwnych Polaków teraz już wspólnie i w porozumieniu, w ramach zawartego w marcu paktu Ławrow-Kerry”.

Grzegorz Braun twierdzi również, że jeśli manifestacyjne działania Amerykanów w naszym regionie, są realną eskalacją wojenną, a nie pokazówką uzgodnioną na najwyższym szczeblu z Rosjanami, to efekt dla Polski może okazać się nie mniej tragiczny. Najbardziej racjonalną odpowiedzią ze strony Kremla będzie bowiem prędzej czy później „deeskalacyjne” uderzenie bronią niekonwencjonalną o limitowanym tonażu – powiedzmy, w rejonie Suwałk czy paru przepraw mostowych na Wiśle.

Lider ruchu Pobudka komentuje: „ciekawe, że perspektywa tych zdarzeń budzi zgodny entuzjazm, a w każdym razie pozostaje jednako niekontrowersyjna dla bez mała wszystkich aktorów polskiej sceny politycznej – zarówno po prawej, jak i po lewej stronie”. Zaznaczył też, że „otwieranie Polski na oścież i na przestrzał dla obcych służb (wciąż jakoś nieanulowana ustawa 1066) i dla obcych wojsk (świeża nowela ustawowa legalizująca użycie ostrej amunicji przez żołnierzy obcych armii), to jest gotowa formuła prawna obcej interwencji”.

„POLSKA NIEPODLEGŁA”

 

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*