Ksiądz niszczy nagrobki i robi z nich parking!

Parking z nagrobków? Takie rzeczy możliwe tylko w Lądku pod Słupcą (woj. wielkopolskie)! Ksiądz Dariusz Kolski własnymi rękami usuwa grobowce, za które nie dostał stosownej opłaty. Zrobi z nich przed cmentarzem. miejsce do parkowania samochodów. – To nie jest żadna profanacja – zastrzega proboszcz.

 – On jest księgowym, a nie duszpasterzem! – oburzają się zbulwersowani parafianie. Na gruzowisku przed cmentarzem dowody działalności księdza widać gołym okiem: krzyże, tablice i płyty nagrobne leżą jak śmieci. – Jak tak można? Nie ma dla niego żadnej świętości? – pyta zdenerwowany pan Piotr, jeden z mieszkańców Lądka.

Proboszcz wiele razy grzmiał, że na cmentarzu są nieopłacone grobowce. W końcu wpadł na pomysł, aby zrobić z nich parking. Przeszedł więc cmentarnymi alejkami i żółtą farbą pozaznaczał zagrożone groby. Poczekał na reakcję parafian, a teraz wziął się do roboty. Zdjął sutannę, zakasał rękawy, wynajął koparkę i zaczął rozwalać grobowce. – Likwiduję te nagrobki, które są świadectwem zapomnienia – mówi pleban. – Dzięki tym porządkom będzie więcej miejsca na kolejne pochówki – wyjaśnia i dodaje, że parafii nie stać, by kupić dodatkową ziemię na cmentarz. – Już sam wywóz cmentarnych śmieci to duży koszt – wylicza ks. Kolski.

Proboszcz jest z siebie wielce zadowolony. Nowe miejsca, które powstały po wyrzuceniu starych grobów, już są zarezerwowane. Oczywiście za odpowiednią sumkę. – Szczątków ludzkich nie ruszamy. Jeśli robotnicy wygrzebią jakieś kości, natychmiast każę je zakopywać – zapewnia duchowny. – Przy okazji zgłosiły się do mnie dwie panie, które w ramach wolontariatu chcą się zająć starym grobem – dodaje z dumą.

Ksiądz zapowiada, że nic go nie powstrzyma i w Dniu Wszystkich Świętych przed cmentarzem będzie już nowy parking.

SE.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!