Antoni Macierewicz o relacjach z Andrzejem Dudą: czasami urzędnicy się „zaawanturują”

W wymiarze instytucjonalnym relacje z prezydentem są poprawne. To normalne stosunki takie, jak zapisano to w konstytucji – mówił na antenie radiowej Trójki Antoni Macierewicz. W jego opinii konflikt pomiędzy ministerstwem a prezydentem jest jedynie kreowany przez media.

Szef MON podkreślił, że na poziomie instytucjonalnym nie ma żadnych różnic między nim a prezydentem. – Inaczej bywa w wymiarze medialnym – podkreślił Macierewicz. – Czasem na skutek nadpobudliwości w interpretacji próbuje się kreować wizję konfliktu – mówił. W jego opinii żadna ze stron nie przekracza swoich uprawnień i to jest dowód na poprawne stosunki.

Dopytywany dalej przez Pawła Lisickiego, Macierewicz zaznaczył, że nawet jeśli pojawiają się jakieś trudności na linii Pałac Prezydencki–MON, wynikają one głównie z działań „na niższych szczeblach”. – Czasami urzędnicy się „zaawanturują” – powiedział minister.

Antoni Macierewicz odniósł się także do braku nominacji generalskich, które uważa się za przejaw konfliktu z prezydentem. – Armia potrzebuje nominacji generalskich i źle się stało, że nie było ich wcześniej ani w sierpniu – mówił minister. Podkreślił, że ma nadzieję, że prezydent wręczy je już 11 listopada. – To jest sytuacja niedobra. (…) One są związane z koniecznością uzupełnienia dowodzenia w jednostkach armii. Dłuższe ich przetrzymywanie grozi bezpieczeństwu armii – tłumaczył minister.

Paweł Lisicki na antenie Programu Trzeciego PR zapytał, czy brak nominacji nie jest pokłosiem sprawy generała Kraszewskiego? Przypomnijmy, decyzją Macierewicza, doradca prezydenta Andrzeja Dudy utracił dostęp do informacji niejawnych związanych z obronnością kraju. Minister obrony narodowej zaprzeczył jednak, że ta sprawa wpłynęła na decyzję prezydenta dot. nominacji generalskich.

Równocześnie Macierewicz przyznał, że doradzał prezydentowi ws. Kraszewskiego, ale „być może robił to w sposób nieskuteczny”. – Pan prezydent być może przyjął moje słowa jako wyraz osobistego poglądu – tłumaczył.

Macierewicz: ustawa nie przewiduje możliwości nieopublikowania raportu WSI

Antoni Macierewicz pytany w środę w Radiowej Trójce, czy prezydent Andrzej Duda powinien opublikować aneks do raportu dot. weryfikacji WSI, zauważył, że „ustawa nie przewiduje możliwości nieopublikowania raportu przez prezydenta”.

Jak zaznaczył ta sprawa jest „niesłychanie trudna ze względu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku, który zakwestionował możliwość publikacji tego aneksu”. – Pan prezydent Lech Kaczyński nałożył wówczas na nas obowiązek dostosowania raportu – dodał minister.

Podkreślił, że według TK ujawnione mogą być tylko osoby na najwyższych stanowiskach. – Są to wiadomości ciągle istotne i z tego punktu widzenia opinia publiczna powinna je posiadać, ale na pewno powinna posiadać służba kontrwywiadu wojskowego, która prowadzi postępowania związane z wiadomościami tam zawartymi – dodał szef MON.

„Gazeta Polska” napisała, że szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek w czerwcu zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy o przekazanie aneksu z weryfikacji WSI. W jego ocenie, dokument ten powinien zostać ujawniony. Bączek przypomniał, że zgodnie z przepisami „to szef SKW jest dysponentem materiałów do komisji weryfikacyjnej, a także dysponentem wszelkiej dokumentacji, w tym także aneksu”.

Rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński pytany w ubiegłym tygodniu w RMF FM, czy aneks WSI zostanie ujawniony, odpowiedział: „To jest decyzja prezydenta. Na razie prezydent podtrzymuje decyzję śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który nie zdecydował się na ujawnienie tego aneksu. Natomiast wypadałoby, żeby szef SKW troszeczkę miarkował się w słowach”.

Macierewicz o cyberbezpieczeństwie

Antoni Macierewicz powiedział w radiowej Trójce, że w ostatnim półroczu mniej więcej raz na tydzień dochodzi do istotnych ataków na MON i inne polskie instytucje. Jak dodał, niektóre z nich mają charakter ogólnoeuropejski lub ogólnoświatowy.

Minister obrony poinformował, że w ostatnim czasie hakerzy próbowali złamać zabezpieczenia komputerów w podległym mu resorcie, zainstalować na nich złośliwe oprogramowanie i w ten sposób uzyskać dostęp do informacji MON-u. – Na zewnątrz wydawało się, że wszystko jest w porządku, normalny użytkownik mógł nawet nie zorientować się, że coś złego się dzieje – mówił gość Trójki.

Antoni Macierewicz zwrócił przy tym uwagę, że ataki nie polegają tylko na infiltracji systemów różnych instytucji, ale też na przykład na próbie unieruchomienia krytycznej infrastruktury w danym kraju, co, jak mówił, może doprowadzić do „sparaliżowania funkcjonowania państwa”.

W MON trwają prace nad powołaniem specjalnego rodzaju wojsk, które mają zajmować się cyberbezpieczeństwem. Na ten cel przeznaczono dwa miliardy złotych.

ONET.PL

Polub Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*