Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, zwrócił się z prośbą do Polski, Rumunii, Słowacji i Węgier o umożliwienie tranzytu ukraińskiego zboża przez ich terytoria do innych krajów. Węgierski premier, Peter Magyar, w rozmowie z nadawcą RTL, zadeklarował gotowość Węgier do zaakceptowania takiego rozwiązania pod warunkiem, że zboże będzie jedynie tranzytowane, a nie sprzedawane na węgierskim rynku.
W piątkowych rozmowach między Zełenskim a Magyarem omówiono potencjalne wznowienie tranzytu ukraińskich produktów rolnych. Model ten miałby nawiązywać do rozwiązań przyjętych po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, kiedy to część państw zgodziła się na tranzyt ukraińskich towarów do portów na eksport. Plan zakłada transport zboża, w tym kukurydzy, w zaplombowanych pociągach do krajów Europy Zachodniej.
Zboże o strategicznym znaczeniu
Ukraina jest jednym z największych światowych producentów pszenicy, kukurydzy i nasion słonecznika. Przed wojną, znaczna część tych towarów eksportowana była przez porty nad Morzem Czarnym. Jednak z powodu rosyjskich ataków morskich, Ukraina zmuszona jest poszukiwać alternatywnych tras lądowych, co ma kluczowe znaczenie dla jej sektora rolnego oraz dla globalnych dostaw żywności.
Pilna potrzeba tranzytu
Kwestia tranzytu ukraińskiego zboża nabiera szczególnego znaczenia w kontekście tegorocznych problemów ze zbiorami kukurydzy w UE. Według prognoz Komisji Europejskiej, zbiory kształtować się będą na poziomie 50,1 mln ton, co stanowi jeden z najniższych wyników w ostatnich dwóch dekadach. Szczególnie dotknięci są rolnicy we Francji i na Węgrzech, którzy zmagają się ze skutkami susz i wysokich temperatur. Ułatwienie tranzytu ukraińskiego zboża mogłoby stanowić częściową odpowiedź na te trudności.








Dodaj komentarz